Posted by : Otai wtorek, 19 czerwca 2018

Mój wyjazd do Japonii zbliża się wielkimi krokami. A wraz z nim cykl notek o mojej podróży. Bardzo dużo mam już przygotowane, ale jeszcze wiele przygotowań przede mną. Coraz bardziej się stresuję, ale na niektóre rzeczy nie jestem w stanie poradzić. Wątki przedwyjazdowe podzielę na 2 notki - jedna to porównanie obecnych planów do pierwotnych planów, druga będzie o tym, co należy przygotować przed wyjazdem (lub w jego trakcie) i gdzie można z tego skorzystać. 

Wspomnę tylko o kilku rzeczach:
1. Wybieram się z bratem, ale on jet na tyle niezainteresowany ogarnianiem, że wszystkim póki co zajmuje się sama. Część z tej notki pochodzi z ostatnich 6 stron w Wordzie, które dla niego napisałam, żeby wiedział co robimy.
2. Jadę do Japonii w lecie, bo w mojej pracy urlop mamy odgórnie narzucony na lipiec i pierwszą połowę sierpnia. Nie mam wyboru innego terminu i wiem, że lata w Japonii są upalne, wilgotne i cały czas pada. Mam tylko wybór na zasadzie jechać lub w ogóle nie jechać, dlatego za każdym razem, kiedy muszę się tłumaczyć, dlaczego jadę akurat teraz już mi ręce opadają.

3. Dużo osób pyta mnie: dlaczego nocleg mam w Osace, a nie Kioto/cośtam/gdzieśtam. Ottóż, gdyż, ponieważ: każdy ma jakiegoś bzika, ja od jakiegoś czasu mam dziką fazę na to miasto. Jeden z moich ulubionych japońskich zespołów, Kanjani8, śpiewa piosenki o Osace, albo miejscach, które znajdują się w tym mieście. Mam takoyaki w swoim serduchu i nie ważne, że są lepsze/fajniejsze miasta w Japonii, to jest właśnie to moje.

4. Mój plan zakłada wiele luzu, w razie gdybym była zbyt zmęczona, nie chciała się spieszyć itp. Dlatego wspominam o głównych celach podróży, mam oczywiście tez pomysły zapasowe na ewentualną zmianę planów i inne takie. 



I tak oto w lipcu tego roku spędzę 2 dni w samolocie i 10 dni w Kraju Kwitnącej Wiśni. Na razie wydaje mi się to zupełnie nierealne, ale bilety lotnicze są już kupione, a noclegi opłacone, więc chyba nie ma już odwrotu? Zaplanowałam 1 dzień na obrzeżach Tokio (Shinjuku/Setagaya), 1 dzień w Hakone, 6 dni bazą wypadową będzie Osaka - tam spędzę Tanabatę i zwiedzę Kaiyukan i wybiorę się na Hiroshimę, Miyajimę, do Nary, Kyoto i jeśli starczy mi sił to do Kobe. 2 ostatnie dni zamierzam spędzić w Tokio, gdzie moim najkonkretniejszym planem jest pójście do Kamen Rider Cafe. Jeszcze trochę czasu przede mną, zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.  - Otai, Gekiuma Henshin, luty 2018

Co od tego czasu się zmieniło w kwestiach technicznych:

- Japonia wprowadziła nowe prawo zmuszające ludzi do oficjalnego rejestrowania działalności gospodarczej na AirBnB i zmuszono serwis do usunięcia wszystkich ofert, które nie spełnią tego warunku. A żeby spełnić ten warunek trzeba mieć zgodę od samorządu regionalnego, dozorcy, sąsiadów i najlepiej jeszcze bezdomnych kotów mieszkających w okolicy, zwłaszcza, jeśli dana osoba wynajmuje dom cudzoziemcom, a jeśli tak robi to może maksymalnie opuszczać dom na 2h dziennie. Bo cudzoziemcy kradną w sklepach (dowiedziałam się, że to jeden z najpopularniejszych stereotypów na nasz temat), a poza tym gorszą dzieci idące do szkoły, bo wyglądają inaczej. Świetnie się Japończycy wypowiadają, świetnie.

- AirBnB wyszło na ratunek porzuconym turystom i za anulowanie noclegów (u mnie były to 2 na 3 noclegi, które miałam zamówione) dostaliśmy wysokie kupony na kolejne rezerwacje, dzięki czemu mogłam sobie pozwolić na trochę droższy hostel, bardziej w centrum miasta i schludniejszy. Do tego dostaliśmy kupony na darmową atrakcję na AirBnB i zarezerwowałam dwie (jedną opłaciłam, ale była tania). Koniec końców zmieściłam się w takiej samej sumie, ale nieco zmodyfikowałam plany.

- 2 dni temu mocno zatrzęsło w Osace. W skali 7-stopniowej było to niższe 6, a jak pokazują poprzednie doświadczenia po 2-3 dniach przychodzą nawet silniejsze wstrząsy wtórne i zbierają większe żniwa. Teraz jest już niewesoło, trzeba się podnosić ze szkód, które trzęsienie wyrządziło, ale co jeśli to jeszcze nie koniec? W Osace spędzam tydzień, tak, że nie jest to dla mnie najoptymistyczniejsza wiadomość, mogę tylko liczyć, że do mojego przylotu wszystko się uspokoi.

- zdecydowałam się na 14dniowy JR Pass zamiast 7-dniowego, co zaowocowało zmianą wycieczki do Hakone na wycieczkę do Kamakury, bo jest dojazd na pociągach JR.

Jaki jest obecny plan:

1 LIPCA
Mam nadzieję, że nie będzie overbookingu, a jeśli będzie to wezmą pod uwagę, że bilety zamawiałam bardzo wcześnie, nigdy nie latałam samolotem, a ze stresu, na który mnie narażą mogę mieć kłopoty zdrowotne. Generalnie po prostu nie wyobrażam sobie, że nie przylecę tym lotem,. który wybrałam, bo mnie na myśl o takich praktykach linii lotniczych krew zalewa. Wyobraźmy sobie więc, że wszystko się udało, rano wylądowałam na Naricie, załatwiłam wszystkie potrzebne formalności i właśnie jadę Narita Expressem do Ikebukuro, gdzie za pomocą aplikacji ecbo cloak zarezerwowałam sobie przechowalnie bagażu. Może i jestem półżywa, ale tego dnia spotykam się ze znajomą z twittera, Kran, która tego dnia ma wolne od pracy i razem idziemy do zarezerwowanej na godzinę 16:30 czasowej kawiarni Animate, która tematycznie związana jest z jedną z moich ulubionych serii, czyli...



Piękne, otakusiowe rozpoczęcie podróży. Następnie około godziny zajmuje mi dotarcie do mojego domu, w Setagaya-ku, gdzie mam razem z bratem wynajęty pokój u japońskiej rodziny mówiącej po angielsku. Jeśli będę miała trochę siły to pochodzę po okolicy, jeśli nie to ogarnę się i pójdę spać.

W międzyczasie nie wolno mi zapomnieć o rezerwacjach na Shinkanseny i N'EXa na drogę powrotną - im szybciej, tym większa szansa, że będą dostępne jeszcze miejsca! Niestety na lotnisku podobno nie da się tego zrobić, więc będę musiała się tym zająć na innej stacji.

2 LIPCA
W wiadomości do brata napisałam tak:
Miało być co innego, ale jako, że mamy JR Passa proponowałabym Kamakurę – jak wstaniemy to 30 minut do Shinjuku i 45 minut z Shinjuku do Kamakury na JR Passie. Co tam można robić:
- w lipcu kwitną tam hortensje, to tak zamiast kwitnących wiśni
Źródło: Hydrangea Temple Gardens in Kamakura

- podobno około 17-18 wszystko jest zamykane, więc warto jechać rano
- świątynia Meigetsuin 10 minut od stacji Kita-Kamakura, od 9 rano, do 500 jenów wejście, potem trzeba dojechać z Kita-Kamakury do Kamakury i tam około pół godziny drogi na nogach mamy albo:
 następną fajną świątynie HasederaWielki Budda, można też dojść do świątyni z myciem pieniędzy, 1 km od buddy. A jak będzie ładna pogoda to pochillować na plaży, bo to miejscowość nad morzem
Gdyby nam się udało sensownie zakończyć wizytę w Kamakurze wcześniej to można jeszcze pozwiedzać Shinjuku.

3 LIPCA

Pierwsza najważniejsza rzecz to dojechać do Osaki. Tam na dworcu kupić Kaiyukan Pass, który po uruchomieniu daje nam darmowe metro do końca dnia (mamy wykupiony JR Pass, więc moglibyśmy się obejść bez metra, ale metrem jest po prostu dużo szybciej w pewnych momentach (jakieś 30-40 minut szybciej z tego co patrzyłam), więc skoro dają w pakiecie to bardzo chętnie. Zostawiamy bagaże w hostelu, który znajduje się w Dotonbori - jednej z najbardziej głośnych dzielnic Osaki, największej atrakcji turystycznej, stolicy jedzenia, rozrywki, pełnej krzykliwych neonów - tyle wygrać, że dzięki zmianom AirBnB mamy taką atrakcję na wyciągnięcie ręki i nie musimy jej specjalnie wplatać w nasz plan wycieczki. Czy będzie głośno w nocy i się nie wyśpimy? Tego nie wiem, i tak mam zamiar spać w słuchawkach na uszach, bo mój brat czasem za głośno zachrapie. ;) Po zostawieniu bagażu jedziemy do Kaiyukanu, czyli dużego oceanarium, które niejednego z moich znajomych oczarowało.Planuję spędzić tam około 3-4 godzin, bo podobno to atrakcja na pół dnia. Jeśli zostanie mi siły i czasu mam zamiar skorzystać jeszcze z jakichś zniżek, które daje Kaiyukan Pass, w końcu jednak wrócimy na mieszkanie i położymy się spac, bo kolejnego dnia czeka nas pobudka o 5 rano...

4 LIPCA
To dzień naszej hardkorowej pobudki. O 5:25 musimy być gotowi do wyjścia. Pytasz co my tak rano wstajemy? Miejmy nadzieję, że poprzedniego dnia wróciliśmy z Kaiyukanu o 21 najpóźniej, i poszliśmy spać od razu. Czeka nas atrakcja AirBnB - medytacja z byłym mnichem, który był na tyle miły, że już dał nam swoje hasło do darmowego wifi na całą Japonię ;). W każdym razie o 6 rano podprowadzi nas pod zamek w Osace, gdzie RADIO TAISO prowadzi poranne ćwiczenia - tam z nimi się rozciągniemy, a potem nasz pan przewodnik nauczy nas sztuki medytacji w 40 minut. Jeśli będziemy chcieli wskaże nam też restaurację z tradycyjnym japońskim śniadaniem i spędzimy z nim też pierwszy posiłek dnia.

źródło: japan-times.com, Fushimi Inari

Na ten dzień zaplanowałam nam jedynie wycieczkę do Fushimi Inari w Kioto - już od 10 rano jest tam podobno bardzo tłoczno, więc nie zamierzam planować nam nic więcej i stresować się tym, że się nie wyrobimy. Jeśli uda się wpleść w plany cokolwiek innego w Kioto - super. Jeśli nie, to i tak uda nam się zrealizować plan.

5 LIPCA
Wyjazd do Hiroshimy i Miyajimy, chcemy zarezerwować Shinkansen na 6:50, 7:05 lub 7:35 (, żeby być na głównej stacji Hiroshimy na 9. Znów musimy dojechać na stację Shin-Osaka. Najlepszą opcją byłoby zarezerwowanie Shinkansenu na 20:52, albo na 21:19.
Miejsca do odwiedzenia w Hiroshimie to:  
Miyajima – jeśli będzie pogoda to tu po południu, jeśli nie, to rano
Źródło: thetruejapan.com

- jedzeniowo Okonomimura to mus
Opcjonalnie też:
-Ogrody Shukkeiden, 10 minut na nogach od stacji 

6 LIPCA
Do godziny 11 odpoczywamy w Osace. O 11 jesteśmy umówieni niedaleko naszego hostelu na darmową atrakcję AirBnB - trzygodzinny anime/game tour. Nasz nowy kolega płynnia mówiący po angielsku będzie nam tłumaczył gry w arkadach (dla mojego brata to ważne), pokaże nam miejsca związane z anime (zwłaszcza starszymi), a także sklepy, w których można się obkupić.
Kończymy o 14 i proponowałabym od razu poruszać się w stronę Katano, taka mieścina na poboczach Osaki. Obchodzą tam Tanabatę przez 2 dni, między innymi dlatego, że maskotką ich miejscowości jest Orihime związana z Tanabatą. Znalazłam to miejsce przez tę stronę I love Katano. Człowiek prowadzący fanpage tej strony szybko odpowiedział mi, jak i gdzie świętuje się tam 6 lipca (pewnie lepszy byłby 7, ale tu mamy inną Tanabatę w planach). Nie jest to chyba jakieś miejsce oblegane turystycznie, ale wygląda na tyle przyjaźnie, że chętnie o jedno mniej znane miejsce zahaczę, może poczuję się jak w domu ;).

7 LIPCA
Bardzo mi zależy na jednym miejscu w Kioto - Eigamura. Jest to muzeum filmowe i akurat oprócz Godzilli, przebierańców, starych budynków itp.. na 3 piętrze jest wystawa Kamen Riderowa/Super Sentaiowa. ) 11:00 i 13:00 na 15 minut pojawiają się tam osoby przebrane za Kamen Rider Build i Kamen Ridera W (wyjątkowo 7go właśnie on się pojawi) i można sobie z nimi zrobić zdjęcie, tylko nie wolno go publikować w internecie. TEGO POTRZEBUJĘ W MOIM ŻYCIU! Z resztą myślę, że takie muzeum idealnie nakarmi mojego wewnętrznego j-dramowo-filmowego fana. Po zwiedzeniu muzeum albo będziemy mięli jeszcze czas na Kioto, albo trzeba będzie już wracać do Osaki.

Są dwie opcje na Tanabatę:
Albo idziemy do świątyni Shi-Tennoji i tam świętujemy tanabatę, argument za jest taki, że mamy tam bezpośredni pociąg jadący 6 minut.
Od 18 do 21, więc pewnie też da się jakoś dotrzeć do mieszkania, to nie za późna godzina, na razie znalazłam tylko, że metrem się jedzie 30 minut tam, ale chyba jeszcze jestem za mało ogarnięta w tym wszystkim. Może spytamy w jakimś biurze informacji turystycznej.

8 LIPCA
To będzie niedziela i będą tłumy, ale mimo to jestem za tym, żeby przeznaczyć ją sobie na Kioto – tylko że od samego rana. Musimy dotrzeć do przystanku Arashiyama i tam zaczyna się nasza wycieczka. Tutaj bym ruszyła bardzo wcześnie rano (tak np. najpóźniej 5:50 wychodzimy i jedziemy metrem na stację Umeda, a potem już JR Passy). Wycieczka na pół dnia jest rozpisana tutaj. I tego się trzymajmy, bo niby są plany na cały dzień, ale nie zamierzam nas przemęczać. Fajnie byłoby pojechać też do Nary w któryś dzień co prawda, ale pocieszam się tym, że w Miyajimie też są jelonki...

9 LIPCA
Rano wracamy do naszego mieszkania w Setagayi - pewnie ze 3,5h nam to zajmie, jeśli nie odrobinę dłużej. Znajome, które przyjeżdżają wtedy z Polski do Japonii mają w planach Shibuyę i Harajuku  - być może uda nam się dołączyć. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego nieco luźniejszy dzień.

10 LIPCA
This photo of Kamen Rider the Diner is courtesy of TripAdvisor

Na 11:30 zarezerwowałam Kamen Rider Diner – muzeum rzeczy z Kamen Riderów połączone z restauracją, przerost ceny nad ilością jedzenia, ale płacisz w tym za to, że jesteś w takim, a nie innym miejscu. Spędza się tam podobno bite 90 minut i nie ma szans wyjść wcześniej, tyle jest do oglądania, obfocenia, zjedzenia itp. Mam zamiar jarać się tam wszystkim, zwłaszcza jak będę mogła sobie zrobić zdjęcie na tronie Shockera to padnę, to taki święty gral mojej wizyty w Tokio w ogóle, usiąść na tym tronie. O godzinie 13 porzucam na chwilę brata, spotykam się ze znajomymi i idziemy na Otome Road - taka ulica w Ikebukuro dla dziewczyn, pełna biszów, goodsów... żegnajcie pieniążki ogólnie rzecz biorąc. Myślę, że dalsze plany wyjdą już przy spotkaniu ze znajomymi.

11 LIPCA
Zarezerwowałam ecbo cloak na nasze walizki na głównej stacji Tokio. Tam mam zamiar zrobić sobie bazę wypadową na ostatni dzień i zwiedzić Akihabarę i może okolice głównej stacji. Marzyła mi się też Odaiba, w tym JOYpolis, tak, żeby brat miał jeszcze jakąś atrakcję związaną z elektroniką/grami, ale w końcu zrezygnowałam z tego planu. Nie zamierzam się stresować czasem, zwłaszcza, że wieczorem muszę być już w Naricie w hotelu, gdzie prześpię się do rana i będę musiała wracać.

Ta notka nie jest jakąś profesjonalną notka mającą doradzić innym gdzie jechać, nie pytam też o rady - plan wypracowywałam sobie 5 miesięcy właśnie różnych rad słuchając i szukając informacji w internecie. Chciałam tylko napisać taki wstępny plan, żeby móc go sobie potem porównać z tym, co realnie udało się zrealizować.

{ 12 komentarze... read them below or Comment }

  1. To trzymam mocno kciuki za udany wyjazd! Podziwiam za pełną organizację pobytu;D Miałam pytać przy wcześniejszej notce o co chodzi z tymi AirBnB, że rezerwacje Ci przepadły no i teraz już wiem... Demoralizacja i kradzieże. Uhm. Niezle:D W kazdym razie zycze Ci mega zabawy w Kamen Raider Dinner!I takich fotek i zakupow o jakich tylko zamarzysz! Przede wszystkim jednak, dojedz i wroc do Nas cala i zdrowa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jedynie pełna organizacja mnie uratuje od paniki. W końcu nie jestem płynna w japońskim, czytać to nawet furigany nie umiem, czas tet mam bardzo ograniczony...

      Dzieki :D!!

      Usuń
  2. Twoje notki o Japonii przypominają mi o moich, które już dawno powinny ukazać się na blogu ;)
    - Słabo z tymi ograniczeniami na AirBnB, dobrze, że udało Ci się znaleźć jakieś inne noclegi. Pewnie w gorącym okresie kwitnięcia wiśni było by gorzej coś na dniach zarezerwować.
    - Rezerwacji na shinkanseny nie trzeba robić z jakimś dużym wyprzedzeniem, my rezerwowaliśmy prawie zawsze jakoś tak kilka minut przed podróżą, a jak nie zdążyliśmy to wsiadaliśmy do wagonów bez rezerwacji i zawsze były jakieś wolne miejsca.
    - Oceanarium w Osace jest naprawdę super, byłam tam pół dnia i akurat wystarczyło żeby w całkiem sprawnym tempie wszystko zobaczyć. Chętnie bym tam została dłużej, ale czas gonił. Warto sprawdzić o której jakie zwierzaki mają karmienia, wtedy są dodatkowo specjalne pokazy.
    - Dobrze, że planujesz wycieczkę do Fushimi Inari z rana, bo będzie tam na pewno mnóstwo ludzi. Ja byłam koło 9 i już były tłumy. Za to jakbyś się w Kioto chciała wybrać do bambusowego lasu w Arashiyama, to nie odkładaj tego na wieczór jak ja, bo nie ma tam oświetlenia i w nocy jest naprawdę ciemno :P
    - "Wyjazd do Hiroshimy i Miyajimy, chcemy zarezerwować Shinkansen na 6:50, 7:05 lub 7:35 (Sakura lub Nozomi)..." Nozomi chyba się nie da jeździć na JR Passie, chyba, że coś się zmieniło?
    - Narę warto zobaczyć dla jelonków, ale na Miyajimie też są i to fajniejsze bo milże i mniej natarczywe niż w Narze (które gonią i pogryzają ludzi)

    Powodzenia na wycieczce, oby nie trzęsło i wszystkie plany wypaliły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję napisac o wycieczce od razu po powrocie, bo pewnie bym zapomniała... Nie wiem rylko jak pisac notki - czy dniami, czy moze jednak podzielic tematycznie - zwiedzanie/noclegi/jedzenie/hobby itp.

      Arashiyamę planuje planuje właśnie z samego rana. W Fushimi Inari raczej już trafię na tłumy, ale zaplanowałam tam wycieczkę na cały dzien w raziw czego... oby jednak udało się zwiedzić tego dnia coś wiecej w Kioto :D.

      Musialam miec na myśli innego Shinkansena (Kodamę?) kirdy to pisałam :D.

      Dzięki!

      Usuń
  3. Nieźle! Powodzenia i dobrej zabawy Ci życzę :) (piszę to od razu, bo mogę zapomnieć ;])

    Podziwiam stopień ogarnięcia, ilość dni jest naprawdę spora, no i to przecież Japonia! :)

    Sama też się zajmuję zawsze planowaniem naszych wycieczek, wiec wiem ile trzeba się nad tym nasiedzieć.

    Mam nadzieję, że pójdzie wszystko po twojej myśli, choć doskonale wiem, że zawsze coś wyskoczy. Ale nie przejmuj się, masz się cieszyć tym wyjazdem! Najważniejsze żebyś wróciła zadowolona :) A już sam pobyt tam, zaczerpnięcie powietrza w tej wymarzonej Japonii - to już naprawdę coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Miałam pytać tak w ogóle: poradziłaś sobie jakoś z tym, że nie przychodzą powiadomienia o komentarzach? U mnie nadal cisza w eterze :(

      Usuń
  4. To oceanarium brzmi świetnie i tak samo wygląda!
    Ja w mojej podróży w sumie bardziej nastawiłabym się na typowe mangozjebstwo, bo z normalnego zwiedzania i tak mało co pamiętam, ale wiadomo - co kto lubi. ^^
    Fajna ta kawiarenka z Yowamushi, koniecznie daj znać dokładniej jak było. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdybym jechała z innymi fanami m/a to bym więcej zainteresowań wplotła, i tak mam wrażenie, że wystawiam brata na całkiem sporo integrowania się z moim hobby XDD

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie w porządku. Ciągle w wiadomościach mówią o powodziach, lawinach błotnych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawne sprawdzanie pogody pozwoliło minac mi sie z powodziami w okolicach Hiroshimy o kilka godzin - bo przeniosłam tą wycieczkę o 1 dzień wcześniej nie chcąc jej zwiedzać w deszczu. Nie pojechałam tylko do Katano w obawie przed osuwiskami, a Tanabata na rzece sie nie odbyła ze względu na warunki pogodowe. Za to trafiłam do kilku nieplanowanych miejsc np. na spotkanie z autorka "Requiem Króla Róż" :D. Ale o tym jak odeśpię, czeka mnie jeszcze kilka godzin podróży po Polsce do domu, ale już kilka godzin po lądowaniu :)

      Usuń
    2. Najważniejsze, że nic Ci nie jest! Ale nie powiem, żebym nie była ciekawa;)

      Usuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -