Posted by : Otai poniedziałek, 17 lipca 2017

Ta notka miała się pojawić już jakiś czas temu, ale strzeliło mi coś w szyi i tym oto sposobem zostałam na parę ładnych dni unieruchomiona w łóżku. Jak nie urok to... Pozwólcie jednak, że przejdę do sedna. :).

Troszkę na tym blogu pozmieniałam, są to zmiany kosmetyczne, ale jednak... Pierwsza sprawa to stworzenie i umieszczenie na dole bloga linka do instagrama z moimi szkicami. Już od jakiegoś czasu nie publikuję i nie piszę o swoich rysunkach, więc uznałam, że wypadałoby to zmienić i tak oto powstał instagram, który moje bazgroły eksponuje. Dodatek ten pojawił się w miejsce moich twittów, które w sumie nadal możecie bezpośrednio obserwować na twitterze, do którego link wrzuciłam z prawej strony.

Giveaway na moim fanpage
Tymczasem na moim fanpejczyku na facebooku postanowiłam urządzić giveawaya i rozdać 3 magazyny, których nawet nie czytałam (dostałam je w ramach przeprosin za opóźnienie wysyłki na Yatta) oraz ocha-tomo z Gou z anime "Free!". Ochatomo to takie urocze drobne figurki siedzące na szklaneczkach. 

Na facebooku podjęłam się też wyzwania, w którym odpowiadam na pytania o anime. Co 10 odpowiedzi postanowiłam je zbierać i wstawiać w jedną notkę. Udało mi się odpowiedzieć już na 11 pytań (może dzisiaj odpowiem na 12 :)), więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wstawić tu odpowiedzi do pierwszej dziesiątki. 

30 dni z anime - dzień 1
TWOJE NAJPIERWSIEJSZE ANIME
Już jako małe 5-letnie bobo oglądałam chętniej te specyficznie rysowane bajki. Nie mogłam sobie jednak przypomnieć co było pierwsze - "Tajemnicze złote miasta" czy może "Sara mała księżniczka". No, ale w dzisiejszych czasach dysponując ciocią wikipedią mogłam sprawdzić, że obydywie serie emitowane były w 1992 roku, tylko "Sara" rozpoczęła emisję troszkę wcześniej. Och jak się na to czekało i przeżywało! Kiedy inne bajki zamykały swoje historie w 1 odcinku tutaj głupio było cokolwiek opuścić, bo a nóż widelec pojawi się jakiś plottwist.


30 dni z anime - Dzień 2
NAJLEPSZE ANIME JAKIE DO TEJ PORY OBEJRZAŁAM
Na szczęście "One Piece", "Chihayafuru" i "Yowamushi Pedal" to serie trwające i nie mogę powiedzieć, że obejrzałam je do końca. No, ale dalej się jakoś nie mogę zdecydować, które anime wybrać. W końcu wybrałam 4 serie, które w sumie w jakiś sposób są do siebie podobne. "Sakamichi no Apollon" czyli "Wzgórze Apolla" to anime, które po latach przerwy sprawiło, że wróciłam do oglądania japońskich animacji. Trochę historii, trochę okruchów życia, muzyka Yoko Kanno i satysfakcjonująca końcówka. "Honey and Clover" wciągałam na studiach, więc efekt był jeszcze większy - w końcu bohaterowie studiowali to samo co ja. Mimo wielu radosnych i pozytywnych chwil to chyba jeszcze cięższa opowieść o dorastaniu niż "Wzgórze". "Shouwa Genroku Rakugo Shinju" też nosi te same charakterystyczne cechy co poprzednicy - porusza kwestię ówczesnej rzeczywistości, opowiada o pewnym rodzaju sztuki, zagląda w głąb człowieka, dekadentyzm wali drzwiami i oknami. I ważne jest i w przypadku "Honey and Clover" i "Rakugo" żeby obejrzeć wszystkie sezony dla pełnego obrazu. Ostatnie anime to "Samurai Champloo". Wiem, że większość osób stawia bardziej na "Cowboy Bebopa" tego autora, ale mnie jednak ta seria bardziej chwyciła za serducho jako całość.


30 dni z anime - dzień 3
ULUBIONY BOHATER ANIME

Toudou Jinpachi z Yowamushi Pedal jest jedyny w swoim rodzaju. Jest bohaterem silnym, pełnym emocji, a przede wszystkim postacią bardzo motywującą do działania i taką, którą każdy może interpretować sam. A to wszystko bez tragicznego backstory! Toudou po prostu jest, cieszy się, płacze, ma swoje obsesje i najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie potrafię długo się rozpisywać na temat swoich ulubionych postaci, bo one po prostu najwspanialsze są.


30 dni z anime
DZIEŃ 5 - ANIME KTÓRE CI SIĘ PODOBAŁO LECZ WSTYD CI ZA TO
Wiecie, Puni Puni Poemi może być śmieszną parodią ryjącą czachę na jeden raz, ale ja będąc te 15+ lat temu mogłam oglądać to anime bez przerwy. I chociaż do "Excel Sagi" przyznam się dumnie wypinając pierś, to PPP to zdecydowanie za dużo na teraźniejszość.

30 dni z anime
DZIEŃ 6 - Anime, którego nie widziałeś, ale planujesz zobaczyć.
Kolejność przypadkowa:
Fune wo Amu - zaczynam anime po słownikach zaraz jak skończę Rakugo. Wszystko, w czym maczała palce ta autorka jest na mojej liście do obejrzenia!
Idolish 7 - jak wspominałam w mojej ostatniej notce - moja ulubiona gra idolowa zostanie zekranizowana jako anime i mam nadzieję , że twórcy się popiszą, bo gra jest świetna pod względem postaci, plottwistów fabularnych, designu (Arina Tanemura) i piosenek
Ristorante Paradiso - trzeba docenić zanimowane josei, bo nie jest ich zbyt wiele
Boku no Hero Academia - ciągnie mnie do tych słodkich pyśków za każdym razem, kiedy widzę arty do tego
Saint Young Men - mam trochę dystansu do własnej religii, więc myślę, że będę się na tym zacnie bawić, zwłaszcza po zobaczeniu gdzieś w internetach sceny w saunie
Kimi no Nawa - uwielbiam "Zen Zen Zense" RADWIMPS, dlatego muszę obejrzeć film, do którego ta piosenka została nagrana 
Bakemono no Ko - już od trailera ciągnie mnie do tego, żeby ten film obejrzeć
Usagi Drop - przy josei wiem przynajmniej, że nie rzucam słów na wiatr i kiedyś je obejrzę...
Castlevania - będzie na Netflixie, więc pewnie rzucę okiem na 1 odcinek.

Póki co udało mi się odhaczyć z listy "Kimi no Na wa" i bardzo mi się ta kinówka spodobała. Dodatkowo klimat pomogła budować okropna nawałnica przechodząca przez moją wieś, kiedy oglądałam drugą połowę filmu.

30 dni z anime
DZIEŃ 7 - twój crush z anime

Niezmiennie od 17 lat mam jednego i tego samego crusha z anime - Tsuzuki Asato z "Yami no Matsuei". Zabawna, a jednocześnie poważna i profesjonalna postać. Walczy z depresją nawet po swojej własnej śmierci. Jest miły i sympatyczny dla innych i ma piękne fioletowe oczy, których sam chyba do końca nie lubi. Uwielbiam go! Serniczek!


30 dni z anime
DZIEŃ 8 - Ulubiona para z anime

W sumie tak nie wiedziałam kogo wybrać, póki nie dotarło do mnie, że niekoniecznie musi to być para w sensie romantycznym. Może to być para pirackich kamratów, którzy działają sobie na nerwy, ale tworzą duet, który genialnie się ogląda. Zawsze czekam na sceny z tą dwójką!


30 dni z anime
DZIEŃ 10 - ULUBIONY ZŁOCZYŃCA

Digimon Kreiser - w sumie to jego wątek sprawił, że wpadłam w Digimony. Zło lubi atakować od środka, dlatego uderzyło w cierpienie dobrego i przyjaznego kolesia powoli przejmując kontrolę nad nim i nad światem digimonów. Z zapartym tchem oglądało się tą wewnętrzną walkę.



Na koniec notki chciałam was zaprosić do sali WTF Azja na nadchodzący konwent Ryucon w Krakowie, w której to sali jestem koordynatorem i prowadzę kilka atrakcji. Przy okazji zapraszam tez na stronę WTF Azja.


P.S. U Burraku pojawiła się notka o 4 tomach Zerowej Marii i Pustego Pudełka. Oddałam jej swoje tomiki do przeczytania, bo mnie lektura 3 tomu pokonała. Sprawdźcie, czy nie pokonała i jej :)

{ 11 komentarze... read them below or Comment }

  1. Specjalnie zalogowałam się na Insta żeby Cię dodać, wooo, krejzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W ogóle po dodaniu twojego komentarza dorzuciłam jeszcze jednego P.Sa na końcu ;)

      Usuń
  2. Ja tam również uwielbiam bardziej Samurai Champloo, to jest złoto złote, w ogóle takich anime to już nie ma... chociaż no, do Shouwa przyczepić się nie mogę xD
    Ten avatar naszej sali tak bardzo pokazuje nas XDDDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem ja odpowiadałam za nasza oprawę graficzną XDD

      Usuń
  3. Muszę cię poszukać na Instagramie;)
    Również oglądałam Sarę Małą Księżniczkę, cudownie sobie to wspomnieć:)Fajny post, na pewno się przyjrzę twoim ulubionym anime z bliska;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinny ci się spodobać, bo są troszkę poważniejsze niż te tytuły dla nastolatek ;)

      Usuń
  4. Właśnie tak ostatnio się zastanawiałam, czy przestałaś rysować czy coś jednak się z tym u Ciebie dzieje... O ile instagrama nie mam, tak przy odwiedzinach na blogu na pewno będę zaglądać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej wrzucam rysunki na twittera (ale nie tego, którego mam w profilu, tylko takiego zamkniętego @rajodokkun), więc nic dziwnego, że ich nie widziałaś. Instagram jest o tyle spoko, że da się go połączyć z facebookiem i z twitterem (no i w stawić takie bajeranckie widgety na bloga), dlatego roboty z postowaniem najmniej.

      Usuń
  5. Szkoda, ze mam weekend pracujący w przyszłym tygodniu. Ewentualnie w niedzielę mogę zahaczyć na Ryuucon. Kupiłabym parę rzecy i odwiedziła Waszą salę, choć pewnie już będziecie się zbierać XDDDDDDDDDD

    Btw. mam wrażenie, że gdzieś już czytałam u Ciebie tego taga, bo coś tak te odpowiedzi kojarzę, albo to deja vu >D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że jesteś wierną czytelniczką mojego fanpage, bo kojarzysz wszystkie odpowiedzi ;)?

      W niedzielę to własnie krótko będę :(, prędzej już w piątek od 17 załapałabyś się na coś fajnego w sali ;).

      Usuń
    2. Śledzę fp, to na pewno, ale wydaje mi sie, ze tego taga juz właśnie gdzies u Ciebie jakos w przeciagu ostatnich 2/3 mies. czytalam... Albo tak jak mowie, mam deja vu 8D

      No wlasnie lipa, siedzę w pracy do 21:30 zarówno w piatek jak i sobotę :< Tak wyczekiwalam Ryuucona, ale niestety nie dostalam wolnego ;________; psia mac, to dorosłe życie X'D

      Usuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -