Posted by : Otai czwartek, 22 czerwca 2017

Nadgorliwość wrogiem blogera. Kiedy już zapowiadało się, że powrócę, bo założyłam sobie specjalny zeszyt na pisanie recenzji i nawet kilka w nim zapisałam, wystarczyło tylko przepisać, to... zeszyt zniknął. Po prostu zniknął. A ja razem z nim zniknęłam z bloggera, bo poczułam zew demotywacji totalnej i konkretnej.

 Poszłam z internetu i zadbałam o swoje życie fana na żywo. Byłam we Wrocławiu w Panda Ramen i Pan.Pot -świetne miejscówki z azjatyckimi zupami, czyli to, co Otaje lubią najbardziej. Moim głównym celem we Wro był jednak występ rakugo i powiem wam mistrz Kosen powalał! Udało mi się zgarnąć z jego rąk nagrodę w postaci ręczniczka z jego tour, płaczę z ilości szczęścia. Powiem wam, że obejrzenie rakugo na żywo to niesamowite wrażenie i zupełnie innej teraz będę odbierać moje ulubione anime o rakugo. Tak jakby tematyka nagle była bliżej mnie. We Wrocławiu  była też wystawa zdjęć o karucie i widząc meijina i queen muszę przyznać, że są naprawdę pięknymi ludźmi, jakby ich z mangi jakiejś wyciągnęli. 


Zanim jednak wybrałam się do Wrocławia to byłam wcześniej na konwencie Magnificon EXPO w Krakowie. Wyruszyłam tam jak co roku z misją, żeby odwiedzić koncert j-popowy. To jedyny taki konwent w Polsce, gdzie j-pop mam na wyciągnięcie ręki i to dosłownie, bo zawsze bawię się w pierwszym rzędzie, zawsze zgarniam autografy itp. Tym razem świetny koncert przygotowały Azumi (kobietka znana z piosenek dla Studia Ghibli), jej córka Yuyu oraz K-Ble Jungle/Eriko (na zdjęciu) przygotowali świetne koncerty, na których bawiłam się w konwentową sobotę. (oczywiście w pierwszym rzędzie, można zgadywać, która to ja jeśli się nie wie ;)). Oprócz własnego repertuaru przygotowano także piosenki ze znanych i lubianych w Polsce anime. Na meet and greet się nie załapałam, ale udało mi się dorwać artystki przed występem i dostałam swoje wymarzone autografy. A stojąc w pierwszym rzędzie przybiłam piątki z artystkami nie raz. Ciekawa jestem kto przyjedzie w przyszłym roku. Poza koncertami zagarnęłam trochę mang od Studia JG do recenzji, więc jak tylko odzyskam motywację do ich pisania to będzie co czytać.



Niestety ostatnio nie czytałam żadnych mang, ani nie oglądałam żadnych dram i anime, ale za to skończyłam kolejny sezon "Terrace House - Aloha State" (taki reality show, gdzie ludzie mówiący po japońsku -  głównie Japończycy) mieszkają i podróżują razem przez kilka miesięcy. I powiem wam, że bez Lauren Tsai (piękna modelka i genialna artystka - polecam) program stracił u mnie wiele. Ogólnie to przede wszystkim program siada mi ze względu na osobowości i na piękne widoki. Nie występują w nim ludzie, którzy do niczego nie dążą i mają pusto w głowie (a przynajmniej nie tylko) - program szuka ludzi utalentowanych, ciężko pracujących, z ciekawymi zainteresowaniami, a uczestnicy mogą odejść kiedy chcą i zostają zastąpieni przez nowych uczestników. Jak wiadomo, w tego typu show nie wszystko jest naturalne, ale są momenty i osobowości, dla których warto było oglądać.


Z fandomowych nowinek, które były dla mnie w ostatnim czasie ważne.

⭐ Idolish 7 dostaje anime. "O nie, znowu ci męscy idole" pomyślicie, ale akurat tutaj jest moja łapka jakości. Te plottwisty, te emocje, te charaktery postaci, te piosenki, te tajemnice, te rysunki, te projekty, w których palce maczała Arina Tanemura ("Fullmoon wo Sagashite", "Kamikaze Kaito Jeanne"), ci seiyu... no jak tu się nie ekscytować!!!

⭐ ONE OK ROCK wracają do Polski na Czad Festiwal w sierpniu w Straszęcinie. Optymistyczne jest to, że dojazd do mojej miejscowości to tylko 2-3h, a nie 6h jak w przypadku podróży do Warszawy. Bilet już mam, dojazdy muszę jeszcze ogarnąć, ale dopiero kiedy napiszą, o której OOR grają...

⭐ Odbyło się Senbatsu Sousenkyo i Mayu nie tylko nie wygrała, ale odchodzi też z AKB48. Ale póki Jurina bierze udział w Senbatsu będę trzymać za nią kciukasy, bo to moja ulubienica. Chyba nawet nie chcę słuchać od fanów, dlaczego Sasshi znowu wygrywa, good for you, szkoda, że tak monotonnie.

⭐ Zapowiedziano kilka fajnych ekranizacji live action - "Wzgórze Apolla", "Honey" czy "Tonari no Kaibutsu-kun" (i Sudacchi w roli Haru, absolutnie go w tym widzę!!!)

Tymczasem pozdrawiam wszystkich i witam lato, mam nadzieję, że się wszyscy nie udusimy od tych upałów. Pamiętajcie, żeby pić dużo płynów!


{ 10 komentarze... read them below or Comment }

  1. Ja bym już lato chętnie pożegnała, no ale zwyczajnie jego fanką nie jestem. Tak czytam i się zastanawiam, czy dotarła już do mnie wcześniej wieść o filmie Apolla czy własnie odkryłaś dla mnie Amerykę? Hmm, wybieram drugą opcję. Cieszę się nań niezmiernie :D Potworka pewnie też obejrzę, znając moje dziwne, masochistyczne upodobanie do oglądania live'owych adaptacji mang, kiedy ja ogólnie adaptacji nie lubię. Miło Cię znowu czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat w lecie mam wolne z racji pełnionego zawodu, więc mogę trochę odetchnąć. :D Dzięki!

      Usuń
  2. Cieszę się bardzo z Twojego powrotu, naprawdę brakowało mi Cię w naszym mangowo-animcowym kółeczku wzajemnej adoracji! <3
    Jeju, mam nadzieję, że zeszyt się znajdzie. :< To najgorsze uczucie na świecie, kiedy już coś zrobiłeś i to przepadło, grr.
    W każdym razie, cokolwiek by się nie działo, powodzenia w dalszym blogowaniu!
    (Potrzebuję Cię tu, naprawdę było mi smutno. XD I jestem pewna, że nie tylko mi!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za takie ciepłe powitanie :D!!

      Usuń
  3. Dlatego lepiej pisać od razu wszystko w Wordzie i przerzucać do bloggera... Pisanie ręcznie ma swoje zalety, ale zeszyty łatwo gdzieś stracić ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat jak nie muszę to nie odpalam komputera, dlatego myślałam, że ułatwię sobie sprawę.

      Usuń
  4. Wow, no to widzę, że nieźle zaszalałaś! Fajnie, że udało Ci się przeżyć coś tak fajnego, a nawet zdobyć parę autografów... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj ponownie! Naprawdę cieszę się z Twojego powrotu, bardzo lubię czytać Twoje wpisy toteż było mi trochę smutno gdy cię nie było. ; _ ;
    Nie mogę się już doczekać wszystkich Twoich nowych notek i wpisów. :D
    Lato, latem, ale w Niemchech to by mogła być lepiej wiosna. Już od końca maja słońce daje w kość. Kiedy wy w Polsce macie "normalną temperaturę" to tu w Frankfurcie człowiek powoli zastanawia się czy to nie są już "tropiki" gdy termometr pokazuje szaleńcze 39 stopni. D:
    Gorąco Pozdrawiam Fejwsi. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za takie ciepłe powitanie ^^

      Ja nie przepadam za upałami, ale na razie u mnie całkiem przyjemnie ;)

      Usuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -