Posted by : Otai niedziela, 29 stycznia 2017

No i co ja mam wam napisać? Że mnie nie było, bo dużo pracy? bo stres? Bo depresja? Bo nikt tu już nie przychodzi? Bo mi się nie chce? Sama nie wiem co wam napisać, na pewno nie przestałam pisać z nadmiaru szczęścia w życiu. No, ale zamiast podać wam powód mogę tylko obiecać, że od dziś będę zmuszać się do częstszego pisania na blogu i notki zaczną się pojawiać.


Powrót rozpoczynamy klasyką czyli opisem stosiku styczniowego :). Większość stosiku pochodzi z paczki zamówionej na Gildii w listopadzie. W końcu pojawiły się wszystkie tytuły, które zamówiłam poza komiksami od Yumegari, z których musiałam zrezygnować. (Tutaj możecie sobie wstawić monolog o tym, jak bardzo mnie to wydawnictwo od lat osłabia)


Na początek rzeczy przeczytane lub w trakcie czytania. "Absolwenci" to kontynuacja "Kolegów z klasy" posiadająca jeden bezpośredni sequel "Ocuppation to beloved", którego Waneko póki co nie ma zamiaru wydawać, bo przecież to seria jednotomówek ;) oraz spin-off "Sora to Hara". "Absolwenci" sa naprawdę fajnym rozwinięciem historii chłopców. W rysunkach i kompozycjach Nakamury Asumiko jest coś takiego, że nawet w zwykłej historii potrafią one stworzyć niesamowity klimat. Uwielbiam! Jeśli chodzi o "Pocałuj jego, kolego!" to kupiłam 1 tom tylko po to, żeby zobaczyć tłumaczenie. Lubię mangi Junko i sama koncepcja nie jest zła, ale już anime mi nie podeszło. Ale jak ktoś tęsknił za czymś w stylu "Ourana", gdzie jest reverse haremówka, która śmieszy wszystkich oprócz mnie, to może spokojnie zainwestować w tytuł. Ja mogę go śledzić jedynie dla rysunków postaci męskich (bo jakoś nie podchodzi mi sposób rysowania głównej bohaterki) i nadzieja, że główna bohaterka jednak skończy z sempajem, bo ze wszystkich postaci tylko on zachowuje się jakby nie był w okresie godowym. W sumie zamówiłam 2 tom, bo mi brakowało do darmowej przesyłki, tymczasem skończę czytać pierwszy. "Niesamowite opowieści pana Shiranui" zaintrygowały mnie rozdziałem 1, ale kolejne historie z tomiku nie zrobiły na mnie jakiegoś większego wrażenia. Ale i tak nie uznaje tej tomówki za zła, raczej jako klasyczny sposób na to jak Japończycy opowiadają historie o duchach w książkach czy dramach - krótko, zwięźle i do widzenia.


Żeby przypadkiem nie wpaść na głupi pomysł zawieszenia bloga po zrecenzowaniu nowelek ostatnio napisałam do Waneko, czy mogłabym zrecenzować jakieś mangi, a właściwie 2 konkretne, które znam i lubię. Tak, ze szykujcie się na powrót recenzji :D.


Z tej części przeczytałam tylko 6 tom "S1H", który jest zaskakująco dobrze napisanym czytadłem, przy całych numerach wykręcanych przez autorkę wydawnictwu, przy tej znienawidzonej przez wielu kresce... czyta mi się to szybciej i lepiej niż niejedną mangę, takie odprężenie po pracy. Cała reszta póki co czeka, może niedługo się doczeka, a ja przynajmniej nie mam zaległości w kupowaniu (i mangi 30% taniej, bo zamówienie z Gildii ;)).


Kolejne tomiki, które nie zmieściły się na poprzednim zdjęciu. Dzięki listopadowej promocji na Gidlii udało mi się dozbierać "Śmiech w chmurach". Jestem ciekawa jak spodoba mi się wersja mangowa, bo anime jakoś mnie nie porwało. Ale tak jakoś poczułam, że teraz manga mi się spodoba, wiecie, na wszystko przychodzi czas... Zobaczymy!

Tym czasem zapowiadam w tym tygodniu 2 recenzje, zobaczymy co z tego wyniknie! Do następnego!

{ 29 komentarze... read them below or Comment }

  1. Ej, jak nikt? Ja zaglądam, nawet jak nie ma anonsu o nowości na facebooku ;)

    Co do "Pocałuj jego..." i "Ourana", to hostów kocham miłością wielką, a za to drugi nie mam najmniejszej ochoty się brać. Nawet nie mogę powiedzieć, że obejrzałam pierwszy odcinek, bo jedynie skakałam po nim wkurzając się jakoś co i rusz, więc seria nie dla mnie. Pasowałoby za to skończyć w końcu anime do "Śmiechu...", ze dwa-trzy odcinki widziałam ino, manga mi się za to podobała, tak historia, jak szczególnie rysunki, a raczej rysunki niektórych postaci. "Strażnik..." tak cieniutko wygląda :( Może się w końcu kiedyś za niego wezmę, ale najpierw Rysio na tapecie w planie uzupełnienia kolekcji.

    Czekam zatem na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! To było podane jedynie jako potencjalna wymówka! Ale cieszy mnie, że tyle osób protestuje.

      "Strażnik" wygląda cieniutko, ale naprawdę go lubię ;)... chociaż w czytaniu mam spore zaległości. Z Rysiem z resztą to samo. "Ourana" lubię jako dramę, bo ma kilka scen, które naprawdę rozwaliły mnie emocjonalnie (na przykład było widać bliznę na kolanie Daito, a ja strasznie przeżywałam wtedy jego wypadek motocyklowy). Kupiłam mangę spontanicznie, ale... ciężko się czytało.

      Usuń
  2. Jak to nikt nie zagląda? Wypraszam sobie. XD
    Ja ciągle czekam na nowe notki!
    Jak tak patrzę na te podsumowania, to kiedyś będziesz musiała zrobić notkę typu "co kupiłam x lat temu, ale przeczytałam wczoraj - wrażenia". XDD
    Powodzenia w pisaniu recenzji, czekam niecierpliwie na obie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J/w,, to tylko przykład potencjalnej wymówki.
      No chyba kiedyś będę musiała ;).
      Jedna recka jest już na wykończeniu, niespodziewanie przerwałam ich pisanie i z drugą się raczej nie wyrobię.

      Usuń
  3. More like stosior than stosik xd
    'Śmiech w chmurach' też mnie jakoś super nie porwał w anime, także chyba kiedyś się dobiorę do mangi, bo mnie zaciekawiło, ale przyśpieszyli to maksymalnie i zanudzili :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam na Śmiech w chmurach lajf akszyn, bo wiesz, NAKAYAMA YUMA

      Usuń
    2. O czym ja nie wiem?

      Usuń
    3. http://asianwiki.com/Laughing_Under_the_Clouds
      https://3.bp.blogspot.com/-yae2_TSNLgg/V6k7ZoKB9dI/AAAAAAAAi4k/mFQYyPPxuTkd_CLbWW4coYUkHanff9x-QCLcB/s1600/filme%2B62.jpg

      Usuń
    4. O Matyldo, jeszcze rok... Dzięki :D

      Usuń
  4. YAY OTAJ WRÓCIŁ :D
    Dzięki za przypomnienie o Donten ni Warau - chciałam oglądać anime nim kupię mangę, ale było ono w obrzydliwej jakości Funimation, więc czekałam na blureje. Oczywiście babskich rzeczy nikt nie przerabia, a mnie samej się nie chce, na szczęście ktoś przynajmniej był tak miły i wrzucił tekst z tłumaczenia Funi na niekancerogenne wideo z telewizji~ Nawet nie wiedziałam, teraz mogę obejrzeć!
    Absolwentów mam na liście do kupienia, ale trochę mi się ostatnio wydłużyła, za to Pana Shiranui chciałam pominąć, ale powiadasz, że to zbiór krótszych historii? Damn, mam do nich słabość, za dużo ich w Jednotomówkach xD
    Pocaluj jego kolego ma superfajny tytuł, ale anime mi tyłka nie urwało, więc daję sobie spokój - nie że złe czy coś, po prostu humor mnie nie porywa, jak z tym słynnym Nozaki-kunem.
    Czekam na recki, chociaż trochę się ich obawiam, bo przez Ciebie pewnie kupię rzeczy i już pal licho pieniądze, ale serio nie mam miejsca xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciłam, chyba. A przynajmniej wrobiłam się w powrót.
      Tak, Pan Shiranui to zbiór krótkich historii w stylu "Dawno dawno temu czyli wczoraj był sobie duch, który zjadł człowieka. End of story".
      Mnie się "Nozaki" bardzo podoba, a "Pocałuj..." już nie. Może dlatego, że mangacy robią mi bardziej niż fujoshi w seriach.

      Usuń
  5. Czuje się że moje delikatne uczucia zostały urażone bo pomimo zaliczeń i nawału prac przez grypę panująca w firmie to regularnie siedzę i czytam tego bloga ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyżej, to był jedynie przykład wymówki ;P

      Usuń
  6. Przyznam, że ostatnio mało czasu spędzam na blogach, wybacz. :(
    Tego... STOSU naprawdę zazdroszczę! I nie wiedziałam, że Literaci wychodzą po polsku. :o Póki co zastanawiałam się nad kupieniem tego w oryginale, ale ostatnio nie mam na nic czasu (sesja), więc już od miesiąca czy półtora nie odwiedziłam żadnego book offa. :(
    U mnie też stres i deprecha, jeśli Cię to pocieszy. Znaczy: niby nie powinnam marudzić, bo Japonia, och, ach, ale jednak sesja stresuje tak jak i w Polsce, a do tego tęsknota daje mi w kość.
    Pozdrawiam ciepło, trzymaj się! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja blogi śledzę, ale gorzej z samym pisaniem :C
      Kup po polsku, na końcu tomiku są zacne przypisy od tłumacza na temat autorów japońskich :)
      Mam nadzieję, że deprecha chwilowa, bo taka dłuższa niby też jest na ch..., ale to gorsze ch.

      Usuń
  7. "Absolwenci" się tak pięknie wyróżniają w tym wszytskim. ♥ Na "Pocałuj jego, kolego!" się nie zdecydowałam (chociaż kiedyś czytałam), wydaje mi się, że i tak nie chciałoby mi się do tego wracać (ale dobrze, że chociaż Mutsumi jest ogarniętą postacią). "Niesamowite opowieści pana Shiranui" może jeszcze kiedyś kupię. O! O tych mangach chętnie poczytam, zwłaszcza o "Bungou stray dogs", które na razie znam tylko z anime. Ja ze "Śmiechem w chmurach" zatrzymałam się na drugim tomie i jakoś nie chce mi się kupować reszty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O "Bungou" napiszę trochę później, bo to jednak lektura wymagająca rzucenia okiem i skupienia ;). Ale myślę, że warto :P.

      Mi się zachciało kupić "Śmiech" jak przeczytałam, że Waneko nie będzie robić dodruków tej serii.

      Usuń
  8. Mnie znowu ostatnio wzięło na powrócenia do blogowania. Tak to jest jak się ma sesje, akurat wtedy ma się ochotę i "czas" na wszystko. hah Stosik jak zawsze piękny! Też bym chciała tyle mang w pl, jak wrócę będę miała ogromne zaległości. ><

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, że szkoda, że nie mam sesji, ale wena do blogowania by się przydała ;).

      Usuń
  9. Polecam "Śmiech..." i to bardzo. Mnie ta seria kompletnie rozwaliła od środka. :"3
    Czekam na recenzje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko znajdę czas to przeczytam :D

      Usuń
  10. Ha! Też protestuję! Ja tu zaglądam, i to często, więc nawet jak to była wymówka, to i tak wiedz, że masz czytelników ^^
    Wowowow, ile mangów, marzę o takich "stosikach" :D Z tego tutaj, chciałabym "Wilczyca i Czarny Książę", bo shojo i kreska ładna i już pare razy nieświadomie się na to w necie natykałam, myśląc "ha, chciałabym to przeczytać" i teraz jest! Tak samo "Śmiech w chmurach", ale to to mogłabym kupić dla samych okładek, które ło panie, są genialne <3
    Zastanawiam się też nad "Absolwentami" i "Kolegami z klasy", polecasz czy nie? Słyszałam, że spoko shonen-ai, więc może się zaopatrzę w pierwsze dzieło w tym gatunku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa :).
      Jak ja mogę nie polecać "Kolegów"i "Absolwentów", skoro mam arta tej autorki w headerze? No ba, że polecam! Najlepiej się czyta jedno po drugim.

      Usuń
  11. Odkryłam tego bloga dopiero dziś, ale już przeczytałam większość postów XD
    Zazdroszczę stosików. Ja chyba takiej kolekcji nie będę mieć nigdy, bo zamawiam po 10 mang raz na 3-4 miesiące xd Ostatnio wpadło mi "Gdy zapłaczą cykady #2", bo akurat miałam jakąś gotówkę ze świąt, ale tak to bardzo słabo mi idzie.
    Ogólnie to mam ochotę zebrać parę nowych serii i próbuję wyhaczyć jakąś fajną okazję. Zachęca mnie Yami no Matsuei (od 1-10 po 70 zł) i X. Co prawda od Clampa czytałam tylko 1 tom Kobato, który nie za bardzo mi przypadł do gustu i Tsubasa Chronicle (piekło skanlacji), ale jakoś mnie ciągnie żeby zapoznać się z większą ilością tytułów.
    W sumie to znalazłam ostatnio mangi w antykwariacie, więc jest jeszcze nadzieja. Za tanie nie są niestety, ale wyglądają na całkiem zadbane :P
    Co do Ourana, to mnie też nie śmieszył. Z mangą nawet nie zaczynałam, bo anime ostatecznie opuściłam bo 12 odcinkach (tyle straconego czasu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat Tsubasa Chronicle było u nas w telewizji (HYPER) jak i wydawane na DVD. Dobra seria jak większość roboty od CLAMPa.
      Antykwariaty, OLX, Allegro oraz grupy facebookowej najlepsze źródło "towaru".
      Ja sam głownie czytam skanlacje i sciagam mangi z zagranicy bo lwia część mangowych wydatków idzie na figurki/modele i stare gry na Jap konsole.

      Jakbyś mogła to proszę zapraszam do mnie i mojej dziewczyny na
      http://fejwsi.blogspot.com

      Dziękuje
      Krzysztof

      Usuń
    2. CLAMP jest tak różnorodny, że nie da się ocenić, które ich tytułów mogą ci się podobać. X to troszkę mroczniejsze klimaty niż Kobato, ale ma 1 minus - manga nigdy nie została oficjalnie zakończona.

      Dziękuję za wizytę u mnie <3

      Usuń
  12. Uhh u mnie też ostatnio na blogu niezła posucha, dużo roboty w pracy i człowiek nie ma siły po przyjściu do domu myśleć nad nowymi notkami >.<
    Stosik u Ciebie zacny (jak zawsze zresztą). Jak Ci się podoba Nasz cud? Bo w sumie trochę się nad tym tytułem zastanawiam, ale nie wiem czy warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze powiedziawszy mam już kilka tomów "Naszego cudu", a nawet pierwszego nie zaczęłam czytać...

      Usuń
  13. Haha! Wiosna przyszła i każdy ma ochotę na życie! Fajnie, że wróciłaś.

    OdpowiedzUsuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -