Posted by : Otai poniedziałek, 17 października 2016

Dzisiaj miałam wrzucić na bloga recenzję 1 tomu "ReLIFE", ale tak się jakoś złozyło, że jestem przemęczona życiem i nie mam kiedy spać, więc zamiast pisać notkę zasnęłam i właśnie się obudziłam. Nie chcąc was jednak zostawiać bez notki w poniedziałek (zbrodnia!) postanowiłam, że zamienię kolejność notek i dzisiaj napisze mniej ambitnie o tym, co działo się w moim fanowskim życiu przez ostatnie dwa tygodnie.


jest sobie taka gra rytmiczna, która nazywa się "Yumeiro Cast". Nie gram w nią, bo życia mi brakuje, ale ma obłędną kreskę i nie rozumiem jak udaje im się rysować takie detale na twarzy i czemu to tak pięknie wygląda. Sama tematyka gry jest super, bo mamy tu aktorów śpiewających w musicalach i piosenki są musicalowe. Na przykład musical o koszykówce, to piosenka do wystukiwania rytmu nazywa się "Sky Beater". 



Mam ich muzykę na telefonie odkąd wyszła, ale dopiero teraz złapałam na nie ciężką fazę cięższą niż zwykle. Tak, że podrzucam wam "Sky Beatera" właśnie i zupełnie inne klimatem "Hadakano Kokoro".

Kiedy otwieram internety widzę, że wszyscy żyją już nowym sezonem anime. Mi z tych, które muszę skończyć na pewno zostały mi jeszcze 2 serie, część porzuciłam, część nawet udało mi się skończyć, za co należą mi brawa, bo ostatnio to cud, że znajduje na coś czas. Z serii, które kończe oglądac na wyróżnienie zasługują:



Koe Koi (opis z dramawiki.pl): Krótko po tym jak Yoshioka Yuiko idzie do liceum, ląduje w łóżku z powodu przeziębienia. W czasie swojej choroby dostaje telefon od swojego prefekta, Matsubary-kuna. Jego pełen życzliwości głos dochodzący z telefonu, przyprawia Yuiko o szybsze bicie serca. Jednak kiedy dziewczyna następnego dnia powraca do szkoły i próbuje się spotkać z Matsubarą, odkrywa tajemniczego chłopaka, który nosi papierową torbę na głowie. Tak rozpoczyna się nieco osobliwe, pełne bicia serca, licealne życie Yoshioki. 
Ekranizacja digital mangi o tym samym tytule. Takahiro Sakurai użycza głosu panu w torebce na głowie. Jesli opis i Sakurai was nie zachęciły, to ja nie wiem co, chyba tylko Sakurada Dori przebrany za Kopciuszka i Ryusei Ryo (Suwa z live action "Orange" na przykład) jako przewodniczący szkoły moga was jeszcze skusić.



Ja wiem, że z gry ze śliczną grafiką zrobili takie brzydkie animo, ale i tak jak na idolową historię w tej formie wypadło przyzwoicie patrząc na wszystkie odcinki razem wzięte.  Tyle fajnych wątków idolowych i to dobrze poprowadzonych, że w ostatecznym rozrachunku wypadli dużo lepiej niż fajnie zapowiadający się "B-Project". Pomijając odcinki nadprzyrodzone, to jeśli pojawiał się jakiś wątek z serii "co robią idole" to od razu sobie przypominałam jak to było, kiedy moje ulubione zespoły j-popowe robiły dokładnie to samo. 


Udało mi się obejrzeć pierwszy z dwóch filmów "Chihayafuru". Mało tam Araty (jak lubię aktora grającego Taichiego, tak pod względem samego wyglądu zamieniłabym te dwójkę miejscami ;)). Shinobu w ogóle nie było. Ale jak na taki krótki film kinowy bardzo fajnie wyeksponowali postacie poboczne i nie skoncentrowali się tylko na wątku romantycznym. Raczej na wątku tworzenia klubu. Film jest robiony po łebkach i szybko, w końcu to krótka forma, ale właściwie to nie mam an co narzekać, podobało mi się. Kręci mnie to, że w drugiej części będzie Shinobu!

Z zapowiedzianych nowości zamierzam kupować shoujo, bo w Polsce jest mało shoujo shoujo, więcej jest parodii shoujo lub parodii parodii shoujo. Ale parodię shoujo też chce kupować, bo lubię kreskę Junko. I Bungou Stray Dogsy tez chcę kupować, bo tłumaczy Kiba, a ona ogarnia tych wszystkich autorów, na bazie których stworzono postacie z Bungou, byłam na jej panelu o tymże temacie to wiem. Wymieniłabym wiecej nowości, ale chociaż dużo zostało zapowiedzianych wcześniej, to tylko te najnowsze jakoś chce mi się zbierać.

Bardzo krótko, ale nadrobię nadchodzącymi recenzjami, jeśli chodzi o dłuższe notki :D!

{ 8 komentarze... read them below or Comment }

  1. Też obejrzałam ostatnimi czasy Chihayę i zabieram się za notkę już dobrych kilka dni, ale weekend mi pod tym względem nie wyszedł, więc czeka dalej. Było całkiem nieźle, tylko aktor grający Ławka mnie tak bardzo irytował...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jakoś nie przeszkadzał, ale może to dlatego, że kiedy go widziałam to mi się przypominało co ostatnio robił w mandze 8D

      Usuń
  2. Jak na razie to na pierwszy ogień biorę Samurajów. XD kolejnie planuję przygotować się na Orange (anime + live), ale to jak będę miała niewychodny weekend.
    Ja się bardzo cieszę, że będziemy mieć kolejne shoujo. <3 Ogółem po ostatnich zapowiedziach jestem trochę podłamana, ponieważ co raz mniej miejsca na półkach... cóż przynajmniej się miejsce w portfelu robi..... :"3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, Samurai Champloo nie wypada nie nadrobić. Musisz dać znać jak obejrzysz!

      Ja ostatnio zorganizowałam sobie trochę nowego miejsca na mangi :D

      Usuń
  3. To live action z panem z torbą na głowie wygląda ciekawie, fajne toto?
    Muszę w końcu obejrzeć Chihayę. Szkoda, że mało jest Araty lubię tą postać.
    Z ostatnich mangowych zapowiedzi niestety nic mnie nie zainteresowało, szkoda, ale chociaż skupię się na już wychodzących seriach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie się to ogląda, niby niskobudżetówka, ale całkiem przyjemna i odcinki są krótkie jak anime :).

      Ja bym chciała więcej josei, ale dobrze, że u Waneko przynajmniej ruszyło coś dla mnie znowu :D

      Usuń
  4. Ziomeczek z torbą na głowie to mistrz XD
    Oj Czihajka, muszę nadrobić <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no mistrz XD Ja mam jeszcze film 2 do nadrobienia :D

      Usuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -