Ta strona korzysta z ciasteczek, jeśli się z tym nie zgadzasz zamknij bloga lub wyrzuć komputer przez okno.
Posted by : Otai poniedziałek, 12 września 2016

Po pierwsze mam za dużo mang i niedługo zrobię jakąś rozdawajkę na facebooku, albo tutaj. Wolałabym je sprzedać, bo opróżniłam portfel wydając pieniądze na artbooki i mam w sumie... 300 zł do końca miesiąca? A przynajmniej nie bez naruszania mojego funduszu na czarną godzinę. Byle do pierwszego. 
Ostatnio nie mam sił do pisania na blogu, no bo w sumie tyle tragedii dzieje się na świecie, jest tyle zmartwień, którymi powinnam się zająć, a ja bezczelnie piszę sobie notkę o wszystkim i niczym, jakby było dobrze. No, ale uznajmy, że robię to dla ukrycia stresu. Mam taką stertę rzeczy na środku pokoju - skrzynki z figurkami, na to mangi i artbooki rzucone, przykryte kocem i poduszkami, a na samym szczycie dokumenty i sterta ubrań. Denerwowało mnie, że mam tak wszystko porozrzucane po całym pokoju, więc zrzuciłam to na jedną stertę. Że niby mnie to zmotywuje do sprzątania... 


5 lat temu o tej porze roku siedziałam po uszy w "Kaizoku Sentai Gokaiger" (poza "Kamen Riderami" oczywiście). To był wspaniały rok, cosplayowałam nawet Kapitana Marvlousa, a kosmiczni piraci, Gokai Galleon i walka z Zangyackiem do dziś mi towarzyszą. A tymczasem... niespodzianka! Po 4 latach właściwie cała Gokaiowa ekipa wróciła! Pojawiła się w nowym super sentaiu (takie japońskie Power Rangersy -  tak dla przypomnienia) z okazji rocznicowych odcinków super sentaiów w ogóle - to już 1999 i 2000 raz oglądamy, kiedy jakaś drużyna w jakimś uniwersum ratuje świat przed kitowcami. Tyle feelsów, że w sumie na 2 odcinki, w których pojawiają się Gokaie obejrzałam tylko 1999, ale za to 2 razy. Nie wiem czy jestem emocjonalnie gotowa na ten 2000. 

Poza tym powstała niskobudżetowa drama "Yowamushi Pedal" - tanie efekty komputerowe są tam bardzo tanie, więc nie polecam, ale biorąc pod uwagę, że przed chwilą napisałam o tym jak bardzo emocjonuje się japońskimi power rangersami z roku 2011, to chyba nie ma się co dziwić, że mega zacieszam do tej produkcji! Stres mnie nie rozpieszcza, to chociaż moje fandomy próbują.

Obejrzałam do tego jeszcze japoński serial o edytorach mang i mangakach! Trochę przerysowana rzecz, ale równocześnie ciekawe źródło na temat tego w jaki sposób są dobierane mangi do rysowania, ile osób przy tym pracuje, od czego zależy dodruk itp. Dobrze mi się to oglądało, zdecydowanie moja rzecz. Drama nazywała się "Juuhan Shuttai!" i już teraz mogę wam ją polecić, chociaż zamierzam o niej napisać jeszcze więcej przy okazji jakichś notek o dramach.

 
Nie oglądam ostatnio anime, jakoś uznałam, że muszę się na jakiś czas z nich wyłączyć, dużo lepiej idzie mi oglądanie dram. W sumie to samo mam z mangami, niby przychodzą, a ja ich prawie w ogóle nie czytam. Dużo lepiej za to idzie mi czytanie light novel! Wspominałam przy okazji stosiku, że zamówiłam prenumeratę "Toradory" i jak przeczytam to może zrecenzuję. Idzie mi bardzo dobrze, bo przeczytałam już 1 tom czyli połowę z tego, co jest w polskim wydaniu zbiorczym. Poza tym będę miała okazję zapoznać się z 3 i 4 tomem "Zerowej Marii i kontynuować poznawanie tego uniwersum (Przypominam o całkiem świeżej recenzji dwóch pierwszych tomów). Poza tym tak jak wspominałam na początku tej notki - wpadłam po uszy w artbooki, zrobiłam sobie nawet listę rzeczy "must have" i zaczęłam ją uzupełniać.

Z zapowiedzi wydawnictw na razie jakoś nic mnie nie rusza... jakaś taka posucha w tych zapowiedziach dla mnie nastała, nie narzekam, bo w końcu w portfelu piszczy (zobaczycie dlaczego, kiedy tylko opiszę stosik wrześniowy - wstyd mi za siebie). Kusi mnie, żeby zrecenzować "Overlorda" od Kotori, ale że nie umiem pisać o egzemplarze recenzenckie za często to pewnie musiałabym kupić, a to mi przypomina, że mam jeszcze 2 tomy light novel "Durarary", które kiedyś kupiłam i nawet nie otwarłam, więc... nie waż się Otaju! Najoptymistyczniej na razie jawi mi się "RELife", gdzie w sumie oglądałam anime i czytałam dalsze po anime rozdziały mangi i nie jest to jakaś wybitna rzecz, bo przewidywalna, ale z drugiej strony całkiem nieźle się to czyta/ogląda. I "Sotsugyosei" ("Absolwenci"), chociaż brak "O.B" i "Sora to Hara" napawa mnie smuteczkiem. 

Generalnie to jestem ze wszystkim daleko w tyle, z ogarnianiem anime, z ogarnianiem internetu, z ogarnianiem własnego pokoju, o życiu już nie wspomnę, więc może zajmę się czymś konkretniejszym i zobaczymy się przy kolejnej (również bardziej konkretnej) notce. Do następnego!

{ 11 komentarze... read them below or Comment }

  1. Polecam najpierw ogarnąć pokój, później życie, a później, gdzieś tam na końcu, fandom xD ja tak robię i całkiem dobrze to wychodzi, szczególnie z efektywnością pracy
    YP to chyba sobie obejrzę, bo jestem ciekawa co za randoma z tego zrobili XD mam nadzieję, że nie będę musiała wyłączać w połowie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pokoju za rok nie ogarnę, mam porzucić życie i fandom XDD?!

      Usuń
  2. U mnie w pokoju też ciekawe rzeczy leżą. Kot zrzucił firanę razem z karniszem i tak leży sobie pod oknem, bo nie ma kto przyczepić, pozdrawiam kota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty (kotki właściwie, po sterylizacji) mają bana na wchodzenie do mojego pokoju odkąd robią sobie w nim konkurs na obsikiwanie rzeczy...

      Usuń
    2. Na szczęście moja kocia nie sika poza kuwetą :D
      (firana już wisi)

      Usuń
  3. Podoba mi się ta grafika u góry, szczególnie jej kolorystyka :D
    Z dram oglądam obecnie "W- Two Worlds"- historia o kobiecie, która przenosi się do świata komiksu i zakochuje się w jego głównym bohaterze XD Niby takie typowe, a jednak bardzo ciekawie to zrobili. Cała historia jest bardzo skomplikowana, ale wszystko ma swoje logiczne wytłumaczenie. Gorąco polecam :D
    Ja też ostatnio próbuję ogarnąć mój pokój. Wyciągnęłam ze strychu taką starą komodę i nie mam czasu aby ją okleić (jest taka stara, że malowanie tutaj nie pomoże). Książki i mangi nie mieszczą się na półkach i potrzebuję więcej miejsca :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! W końcu dorobiłam się sprzętu, na którym mogłam tę grafikę zmontować.

      Kiedyś widziałam 1 odcinek "Nakuna Hara-san" o postaci z komiksu, która wyszła na świat, ale jakoś nie oglądałam dalej. "W - Two Words" ma jedną wadę - jest koreańskie, a estetyka koreańskich seriali, ich gry aktorskiej, a nawet sam język zupełnie mi nie siadają. Może kiedyś jak zrobią japoński remake... ;)

      Usuń
  4. Z chęcią bym przeczytała novelkę Durarary!!, bo manga jest świetna, za anime niedługo się zabiorę, a myśl, że jest jeszcze książka, jest fantastyczna ^^

    Pozdrawiam :*
    mangimitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie light novelka będzie pierwszą wersją jaką poznam :)

      Usuń
  5. Do dram jakoś wciąż mi nie po drodze, ale jakby co "Juuhan Shuttai!" postaram się mieć na uwadze. Do tej pory jakoś kompletnie zignorowałam novelkową "Toradorę" (mangową z resztą też), ale jakoś spontanicznie przyszła mi do głowy myśl, że właściwie chciałabym na nią zerknąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to jestem typem pedanta. xD Wystarczyło by mnie zawołać a po chwili Twój pokój błyszczał by jak łza, a Ty miła byś czas na spokojne nadrabianie fandomowych spraw. xDDD...
    Jak Twoim zdaniem prezentuje się Polskie wydanie LN z "Toradory"? :o

    OdpowiedzUsuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -