Posted by : Otai poniedziałek, 18 lipca 2016

Opis stosiku w środku miesiąca może nie jest najlepszym pomysłem, ale plany były inne. Chciałam zrobić stosik z czerwca i lipca razem, ale jakoś nie mogłam sobie przez to poradzić z porządkiem w pokoju, zapamiętaniem co mam jeszcze do opisania i w końcu postanowiłam zrobić podsumowanie z 1,5 miesiąca. 


W tym miesiącu głownie przyszły do mnie prenumeraty i rzeczy zamówione z zagranicy, ale pojawiła się też jedna książka. Mang jest niewiele, bo moja paczka z gildii przyjdzie w sierpniu. Specjalnie tak sobie ją ustawiłam, bo za dużo zaległości do czytania mi się zebrało i chciałam mieć czas na ogarnięcie staroci zanim zacznę czytać nowości.


Ten pan to gashapon Nakahary Chuyi z "Bungou Stray Dogs". Mam słabość do rudawych postaci, podobają mi się jego relacje z Dazaiem w anime i jego design, był dostępny w group orderze... nic nie stało na przeszkodzie, żeby go kupić. Szkoda, że nie miałam okazji czytać jego opowiadań czy książek jako prawdziwego autora, ale trochę się o nim naczytałam, więc jego pierwowzór również nie jest mi obcy. Oprócz tego, że może służyć jako brelok ma bardzo fajną podstawkę, na której można go postawić. I tak znalazł się na mojej półeczce i póki co pilnuje mangi "Mars".


A tutaj przywieszka Kiku z "Shouwa Genroku Rakugo Shinju". Zastanawiałam się długo nad preorderem wszystkich breloków z tej serii i zastanawianie się zajęło mi tyle czasu, że został tylko Kiku. W sumie dzięki niemu pokochałam głos Ishidy Akiry i teraz mam na niego radar we wszystkich anime, które oglądam.  Poza tym w końcu mam boczniaka (seria nazywa się bocchi, a bohaterowie patrzą z boku, więc spolszczyłam sobie radośnie) - strasznie podoba mi się ta poza, ale jakoś wcześniej nie było serii, z której bym się na taki gadżet skusiła.


Już w dwutygodniku fana wspominałam o tej książce, ale kupiłam "Jedynego pirata na imprezie" - książkę skrzypaczki i youtuberki Linsdey Stirling. Uwielbiam jej utwory własne i covery, a także energię, która od niej bije. Poza tym... słowo pirat zawsze mnie przyciąga. Nieco słyszałam już o samej Linsdey, więc niewiele mnie zaskoczyło, poza tym, że z opisów książka wydawała się tryskać optymistycznym przesłaniem, a mnie raczej przygnębiła. Czytając o kolejnych etapach życia youtuberki urządziłam sobie podróż po własnej przeszłości. Dodatkowo jedna z osób opisywanych przez Linsdey umarła po napisaniu książki, a przed jej publikacją. Dlatego kiedy ją skończyłam wcale nie poczułam się lepiej. Nie zmienia to jednak faktu, że to całkiem fajna lektura dla fanów.


Teraz mangi kontynuowane, których jeszcze nie zdążyłam przeczytać. Zakończyła się polska przygoda z mangą "No 6." - w końcu wyszedł ostatni komiks, ale mam trochę zaległości w czytaniu (jakieś 4 tomiki), więc jeszcze się za niego nie zabrałam. Tempo wydawania komiksu było całkiem szybkie i kiey przychodziła prenumerata byłam zaskoczona, że to już. Z resztą to samo odczucie mam z "Bestią z ławki obok" - mam zamówioną prenumeratę, nie wiem właściwie kiedy te tomiki mają wychodzić, a tu nagle są. A ja nadal przeczytałam tylko 1 tomik. A co do zaległości z czytaniem "One Piece"... śmiech na sali - mam w okolicach 15 tomów do nadrobienia jeśli chodzi o czytanie, przynajmniej z kupowaniem dobrze mi idzie. Ale właśnie wczoraj nadrobiłam anime "One Piece" do 749 odcinka, co oznacza, że jestem z nim na bieżąco i mogę od teraz oglądać serię co tydzień!





W tym miesiącu przyszła moja część rzeczy z surugayi. Wszystko z drugiej ręki, ale akurat "Cher Cher" było najdroższe - całe 1000 jenów! (Inne kupiłam w okolicach 200-300 jenów) Ale nie mogłam sobie odmówić photobooka uroczej Chiaki Ito z zespołu AAA. Dziewczyna jest strasznie pozytywnym maleństwem i po Nissym i Hidace jest moim ulubionym członkiem całego zespołu. W photobooku jest dużo zdjęć naturalnych i uroczych, trochę przebieranek i stylizowania, znajdzie się też trochę fanserwisu. Książeczka jest trochę mniejsza niż A4 i ma 2 rodzaje papieru - błyszczącą kredę o wysokiej gramaturze oraz zwykły offset. Wszystkie strony są kolorowe, a photobook posiada obwolutę.





Od ślicznej dziewczyny do ślicznego chłopięcia, kolejny photobook, większy formatem, pełen kolor zawiera zdjęcia Kitamury Ryo, którego znam głownie ze sztuk teatralnych. Jest drugim aktorem wcielającym się w moją ulubioną postać z "Yowamushi  Pedal" - Toudou Jinpachiego w wersji teatralnej (a niedługo jeszcze dramowej). Nie mogłam sobie odpuścić jego photobooka zwłaszcza, że na suru był naprawdę tani. Zdjęcia są naprawdę fajne i różnorodne, jest nawet nawiązanie do postaci Toudou!







Ozawa Ryota jest ważny. W końcu to on grał moją ukochaną postać w japońskich produkcjach tokusatsu - Kapitana Marvelousa w "Kaizoku Sentai Gokaiger". Teraz jest już mniej popularny, po tym, kiedy okazało się, że ma dziecko, a nie jest w związku (Japonia w szoku, co ten aktor!), więc bardzo tanio można dorwać jego photobooka, z czego skorzystałam. Artbook ma naprawdę fajne fotki, jest dużo Ryoty i jest twarda okładka! To jeden z większych rozmiarowo artbooków, które posiadam. Jeszcze był plakat ekstra. A najfajniejsze w kupowaniu używanych artbooków, poza szalenie niską ceną, jest to, że raz na ruski rok, przez zupełny przypadek, trafiasz na egzemplarz z AUTOGRAFEM,  Mam autograf Ozawy Ryoty na jego photobooku, sam kapitan Marvelous mi się na nim podpisał!!!




 I kolejna część artbooka "One Piece - COLOR WALK" - tym razem 4 z kolei "Eagle". Coraz mniej Color Walków do skompletowania, byle do przodu! Niestety chyba właśnie pierwsze cztery są najłatwiejsze do zebrania z drugiej ręki i teraz trzeba się będzie pogimnastykować, żeby dorwać resztę w przyzwoitej cenie. W tej części mam naklejki :D!





A tutaj wspieram radosną twórczość rysowniczą, czyli kupiłam tego artbooka. Czapki z głów, że można tworzyć tak bardzo malarskie prace digitalowe. Jest trochę dużo tekstu po francusku i angielsku, chętnie zobaczyłabym w tym miejscu więcej obrazków, ale za to ich jakość nadrabia za wszystko. Obydwie artystki tworzą rzeczy naprawdę piękne i inspirujące, dlatego jestem bardzo zadowolona z zakupu!

Kolejne dwie notki będą najprawdopodobniej kolejnymi recenzjami, ale zanim nastąpią zapraszam do zapoznania się z poprzednimi trzema czyli Ajin (tom 1)Fairy Tail tom 1 oraz Uśmiech Kanoko tom 1.

{ 13 komentarze... read them below or Comment }

  1. E tam, stosik z półtora miesiąca też może być, a co! :D
    Widzę, że zbiory jak zwykle zacne. :3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no to,że wszyscy zazwyczaj zjawiają się na bloggerze pod koniec miesiąca rozmawiać o swoich zbiorach, a w połowie miesiąca mniej ludzi się niestety pojawia w internetach :<

      Usuń
  2. Muszę ogarnąć sobie w końcu Bestię z ławki obok, bo mam dalej tylko dwa tomy. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mo świetnie idzie kupowanie, gorzej z samym czytaniem...

      Usuń
  3. Przez to, że widziałam u cb poprzednie CololWalk to mam na nie straszną chrapkę. Chym... Trzeba będzie to rzeczywiście rozważyć... :D
    Lindsey jest kochana, jednak już jakiś czas temu przeszła mi na nią faza. XD Teraz to tylko czasami sobie posłucham jej skrzypek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, można je dorwać w naprawdę fajnych cenach,a są duże i pełne świetnych ilustracji :D

      Usuń
  4. Jak wrzuciłaś na tłitera zdjęcia podpisanej kartki z fotobusiem to najpierw myślałam, że ktoś tam nabazgrał po prostu XDDDDDDDD ale ło, lucky u 8D
    te meduzy omg *^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś trafię na suru na jakiś autograf przez przypadek!

      Usuń
  5. Kiku taki uroczy! Być na bieżąco z One Piecem... jeszcze sporo mi do tego brakuje (jestem w trakcie Water 7), ale będę się starać to nadrobić, może w końcu się uda. ;) Też bym chciała artbooka z One Piece! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawie tak jak idzie manga po polsku (chyba, zatrzymałam się na Skypie'y z czytaniem - z resztą na anime też pierwszą długoletnią przerwę miałam przy tym arcu).

      Usuń
  6. Bardzo fajny stoisik! :D Podoba mi się ten drugi artbook z Twojego podsumowanka, ma naprawdę przepiękne grafiki. D: Dlaczego dopiero teraz dowiedziałam się o tej książce od Lindsy? Bardzo lubię słuchać dźwięku jej skrzypiec, gra naprawdę przepiękne piosenki a dodatkowo jest strasznie miłą i zakręconą osobą. Miałam kiedyś tą przyjemność być na jej koncercie. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sobie poprzeglądać prace tych artystek chociażby na ich fanpage czy deviantarcie jeśli nie kupić artbooka!
      I zazdrość, że byłaś na jej koncercie!

      Usuń
    2. Już przeglądałam ich fanpage, te artystki mają naprawdę wiele ciekawych i imponujących artów. :D

      Usuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -