Posted by : Otai poniedziałek, 28 marca 2016

Bida straszna z pisaniem notek w tym miesiącu. Ale przynajmniej nadrabiam czytanie i oglądanie rzeczy, chociaż na blogu milczę. Ale i tak mam trochę wyrzutów sumienia, że na blogu się nic nie pojawia, więc dzisiaj postanowiłam napisać trochę luźniejszą notkę. 


Czasem jest tak, że oglądając anime czy dramę wpadnie nam w ucho jakaś piosenka i dzięki temu zapoznajemy się z danym zespołem. Chociaż mam wrażenie, że u mnie jest na odwrót - łapię fazę na jakąś piosenkę, okazuje się ona openingiem lub endinigiem do anime i mam okropną ochotę obejrzeć serię tylko po to, żeby przed każdym odcinkiem słuchać danego openingu. Są też takie openingi, które są wyjątkowe dzięki połączeniu kompozycji muzycznej z kompozycją wizualną. Czasem może się okazać, że opening zachęci nas bardziej do oglądania danego serialu niż niejeden trailer. Dzisiaj więc chcę wam przedstawić kilka swoich ulubionych openingów - nie żaden TOP10 - po prostu to, co mi się przypomni.


"Osen" to japoński serial opowiadający o tradycyjnej japońskiej restauracji i kultywowaniu tradycji w dobie rozwoju nowoczesnych restauracji. Obsada jest fajna, całość ogląda się przyjemnie, a historia ma tyle samo aspektów komediowych, co elementów kultury i tradycji, ale dla poszukiwaczy kina akcji na pewno nie będzie to żaden priorytet do oglądania. Niemniej jednak opening jest naprawdę fajnie zrobiony i jego dynamika świetnie zgrywa się z piosenką. Za każdym razem, kiedy ją słucham to widzę oczyma wyobraźni sekwencje openingu.




"Buzzer Beat" to japoński serial, który jest połączeniem romansu i sportówki (koszykówka). Pamiętam, że jak na romans to całkiem przyjemnie mi się tę historię oglądało. opening jest przyjemny, bo w pewien sposób naśladuje tempo i dynamikę openingów anime. Dodatkowo utwór muzyczny do openingu to "Ichibu to Zenbu" wykonywany przez zespół B'z, a oni to klasa i klasyka sama w sobie :D.


A propo sportówek i klasyki - jedna z najlepszych dram, jakie kiedykolwiek widziałam - "Pride" z Takuyą Kimurą. Świetna obsada, mocne postacie, fajne wątki romansowe i dużo, dużo hokeja. Uważam, że to dobra rzecz, jeśli ktoś nie jest do końca przekonany do oglądania dram japońskich i chcę zacząć coś całkiem dobrego. A opening idealnie obrazuje soundtrack tej dramy - zostały w niej użyte piosenki zespołu Queen, co wyszło jej na dobre, a nawet jeszcze lepsze.


"Osozaki no Himawari" to serial - obyczajówka, z bardzo fajną obsadą, ale bez rewelacji fabularnych - można obejrzeć, ale nic się nie stanie, jeśli jej nie obejrzycie. Ale opening do tej dramy to naprawdę przyjemna sprawa - cover piosenki "Anata ni" Mongol800 (gdyby w mangach tłumaczonych na polski częściej zostawiali przypisy z tym jaką piosenkę śpiewali bohaterowie na danym kadrze to znaleźlibyście je w conajmniej kilku) śpiewany przez obsadę jest strasznie pozytywny.


Anime "Yami no Matsuei" oglądałam jakieś 14 lat temu i potem nie raz do niego wracałam - zawsze podobało mi się prawie tak samo, chociaż z każdym oglądaniem sentyment gra tu coraz większą rolę. Piosenki z openingu słucham do dzisiaj, kojarzy mi się trochę z twórczością L'arc~En~Ciel. Sama animacja openingu jest naładowana sporą dozą symboliki nawiązującej do problemów bohaterów w serii.


To niestety nie jest pełny 2 opening do "Yowamushi Pedal", bo nie mogę znaleźć całej sekwencji na youtube, ale uwielbiam tę piosenkę, daje takiego kopa, że mogę się na niej ciągle zapętlać i nie mieć dość :). Zachęcam do przesłuchania piosenki :D.


Jaki plottwist, nagle wśród japońszczyzny pojawia się coś tajwańskiego. Ale ten serial i jego ścieżka dźwiękowa są genialne. Chyba jeden z lepszych seriali, które kiedykolwiek przyszło mi oglądać, mafia, sensacja, dramat, "Black and White (Hero)" jest naprawdę kawałkiem świetnej serii i warto rzucić na okiem na klipy promujące, zwłaszcza, że piosenka openingowa to kawałek fajnego, lekkiego rocka (jeśli wolicie angielski od tajwańskiego, to ending "Perfect Stranger" jest w całości po angielskiemu :D)


Opening "Kamikaze Kaito Jeanne" jest fajny sam w sobie, ale w tym przypadku niemiecki język i wokal jakoś bardziej pasuje mi do tej kompozycji, może dlatego, że przesłuchałam tej wersji wcześniej niż japońskiej, a może po prostu bardziej mi się spodobał i tyle. Fajne w niemieckich openingach było to, że przerabiali japońskie piosenki na niemieckie wersje, a rzadziej wstawiali swoje własne kompozycje.


Do dziś nie pamiętam czy udało mi się obejrzeć do końca "Argento Somę", ale pamiętam, że te naście lat temu uwielbiałam to anime i oglądałam tyle, ile mogłam. Opening od tamtego czasu zapadł mi w pamięć i zawsze podobało mi się zgranie wizualno-muzyczne.


Z "Digimonów" najbardziej podobał mi się "Digimon Adventure 02" (jaram się, że w obecnym sequelu "Digimon Adventure tri" wrócił Kaiser, bo ta postać robiła mi całą serię), ale ulubionym openingiem pozostał "The Biggest Dreamer" z innej serii digimonów - z serii "Timers".


Opening do bardzo fajnego, joseiowego anime "Honey and Clover" o studentach japońskiego ASP z fabułą serii ma niewiele wspólnego, ale wizualnie jest naprawdę klipem przedziwnym.


Opening do drugiej serii "Noragami" ("Noragami Aragoto") jest wizualnie bardzo interesujący dzięki ograniczonej gamie barw, ale dla mnie robi go głównie piosenka. Do dzisiaj ją podsłuchuję od czasu do czasu, ale po usłyszeniu jej po raz pierwszy zapętlałam się na niej konkretnie i nie byłam w stanie słuchać niczego innego jeszcze przez jakiś czas.

Myślę, że na dziś starczy spamu :D. Chciałam powrzucać jeszcze kilka innych openingów (m.in. Last Friends albo Hoshin Engi), ale youtube nie chce mnie łatwo na nie naprowadzić, a ja mam dzisiaj ogarniczoną ilość czasu. Do następnego!

{ 20 komentarze... read them below or Comment }

  1. Noragami najlepszy z listy :D. Chociaz nie wszystko wczesniej znalazm. A kamikaze czytaalam mange, moze sie wezme kiedys za anime. Polecasz? :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anime ma trochę więcej odcinków, więc jest rozbudowane pod względem pojedynczych historii, tylko niektóre z nich wpływają na fabułę. Ale jeśli manga ci się podobała to anime też powinno :D.

      Usuń
    2. Jeśli mogę się wtrącić... Ja zaczynałam jako dziecię od anime, ale jak teraz sobie myślę to manga jest skierowana dla starszego widza, część wątków wydaje mi się poważniejsza. W dodatku między anime i mangą jest bardzo wiele różnic, już od początku, a w pewnym momencie całkowicie się rozchodzą.
      Bardzo podobnie było z Fullmoon wa Sagashite (well, ta sama autorka pierwowzoru) i tutaj, po przeczytaniu mangi, nie mogłam polubić anime, które odpuściłam sobie już po kilku odcinkach.

      Usuń
    3. Fullmoon wa sagashite też chcialłam obejrzeć, kurcze :D. Ogolnie to nie przeadam za czytaniem mang w internecie stad zazwyczaj ogladam anime. A tez nie lubie czegos takiegojak w poerwszej serii Sailor Moon - ten sam motyw co odcinek (na poczatku), to bylo tam takie typowe dla bajki dla dzieci. Stad maga pod tym wzgledem wypada troche lepiej. W kamikaze jest cos podobnego?

      Usuń
    4. Jak wolisz Sailorki w bardziej mangowym stylu to polecam wersję Crystal :D. W Kamikaze jest coś podobnego, ale jednocześnie niektóre wątki są rozwinięte lepiej :D

      Usuń
  2. Porozmawiajmy o plecach Yamapa *^* najładniejsza część w nim XD ale omg Buzzer Beat, tyle feelsów /dzisiaj tonę w feelsach generalnie/
    Nadal nie obejrzałam Pride i muszę to w końcu nadrobić x_____x tyle rzeczy do zrobienia i obejrzenia ._.
    Sportówki to w ogóle mają raczej świetne openingi.
    Wgl jak już jesteśmy w openingach, to nawet nie oglądając serii warto zapoznać się z openingami z Naruto i Bleacha, praktycznie każdy opening jest świetny, a jest ich myljon ;_; polecam
    OP Noragami jest cudo i nawet go sobie słuchałam przed obejrzeniem odcinka (bo przeważnie przewijam, nawet jak mi się podoba XD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plecy Yamapa kojarzą mi się tylko z czterocycem XDDD
      Pride jest warte obejrzenia, nadal polecam :D

      Usuń
  3. //mnie tu nie ma ja tylko podrzucam cały link do 2 op yp//
    https://www.youtube.com/watch?v=W39dEkC7taU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, może ktoś kliknie. Mi się na youtubie pchały same linki do coverów ;A;

      Usuń
    2. A ja podrzucę wersję z oficjalnym klipem. ;)
      https://www.youtube.com/watch?v=mi1G6k4Dyz0

      Usuń
    3. Ja starałam się wybierać takie klipy, żeby były jeszcze sceny z serii :D

      Usuń
  4. Przez Ciebie nabrałam wielką, wręcz ogromną ochotę na powtórkę Digimon Tamers ;u; Była to moja najukochańsza seria (ty lubisz 02? Idź kobieto, nie znasz się!) i po puszczeniu sobie znowu openingu sentyment dał mi po pysku D:
    I - ojej, niemiecka wersja openingu o KKJ ;___; Uznaję tę serię za moje pierwsze świadome anime i oglądałam je właśnie po niemiecku (dzięki niech będą RTL2).
    Ach, sentymentalna dla mnie ta notka xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam się, znam, Ken Ichinouji vs Kaiser to najlepszy motyw całej tej serii, dobrze, że ostatnio go uwzględnili w Tri, hehe...

      Usuń
  5. Chyba tylko raz miałam tak, że to piosenka mnie zachęciła do anime a nie na odwrót i było to przy okazji Ranpo Kitan (amazarashi <3). Hmm, może zerknę na Buzzer Beat. Albo może na Pride, skoro tak zachwalasz. :D
    Z Yami no Matsuei już właściwie prawie nic nie pamiętam. ^^'' O! Dobrze mi się wydawało, że poznaję głos z openingu Honey and Clover (samo anime mam dopiero w planach), ten sam, co w Sakamichi. :3
    THE ORAL CIGARETTES <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A polecam anime H&C, polecam, jeśli jeszcze nie miałaś okazji. :D

      Usuń
  6. Pamiętam jak kiedyś, gdy nie było za bardzo dostępu do internetu oglądało się namiętnie anime na niemieckich kanałach, mimo, że praktycznie nie znało się języka. Niektóre openingi przerabiali z japońskich tak jak piszesz, ale do wielu serii wymyślali też własne, np. do Sailorek czy Inuyashy i w sumie nie wyszły im tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie raczej do wielu były przeróbki,a tylko do niektórych nowe wersje - najfajniejsza to imho 1 opening do One Piece, do OP w sumie nawet włoski był naprawdę super :D

      Usuń
  7. Kocham obydwa openingi "Noragami" <3 Pierwszy bardziej podoba mi się pod względem muzycznym, zaś drugi pod względem wizualnym.
    "Kamikaze Kaitou Jeanne" po Niemiecku... Błagam ;_; Nie znoszę tego języka.
    Dla mnie moim ulubionym openingiem jest ten z "Higashi no Eden". Znasz go?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jednak pod względem muzycznym jednak bardziej siadł drugi.
      Ja uwielbiam niemiecki, za to śpiewany. Ale mam języki, które kompletnie mi nie siadają ani mówione, ani śpiewane np. koreański.
      Oglądałam Hidashi no Eden, ale opening nie zapadł mi w pamięć zupełnie.

      Usuń
  8. Opening "Noragami" świetny, zachęcił mnie do tego anime, z którym długo zwlekałam. Ja osobiście uwielbiam "Unravel" Tokyo Ghoul i jak samo anime chwilami nie zachwyca, to warto obejrzeć jedynie dla tej chwili openingu ^^

    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -