Ta strona korzysta z ciasteczek, jeśli się z tym nie zgadzasz zamknij bloga lub wyrzuć komputer przez okno.
Posted by : Otai sobota, 16 stycznia 2016

Ostatnio wyłączyłam się z komentowania blogasków. W sumie było ku temu wiele powodów, na przykład brak czasu. Ale... w sumie jednym z powodów, dla którego przestałam komentować jest fakt, że większość blogów pisze o tym samym - kopiuje opisy wydawnictw, bo na początku roku ogłaszanych jest wiele mangowych nowości. W sumie całkiem spoko, jeśli byłby to jeden czy dwa blogi, bo ja sama np. czerpię informacje z nyuu-mangi, ale właściwie mojego bloggera zalewają notki informacyjne za każdym razem, kiedy wydawnictwa coś ogłoszą... I w sumie co ja mam zrobić - pod każdą notką komentować co myślę o takim tytule? Nawet jeśli autor takiej notki tylko skopiował wiadomość od wydawnictwa i nic nie dopisał od siebie? W sumie przestałam już czytać takie notki kopij-wklej, poza wymienioną wcześniej nyuu-mangą. No, ale na dowód, że żyję, chciałam wypowiedzieć się na temat dotychczas ogłoszonych na ten rok tytułów przez wydawnictwa, nie wliczając tych z gatunku BL (chociaż zaznaczę, że czekam na "Merry Checkera" najbardziej ze wszystkich zapowiedzi dotychczas) czy hentai.



Kolorystycznie:
- planuję kupić
- zastanowię się, raczej tak
- raczej nie kupię
- nie kupię, ale przeczytałabym w sumie
- nie kupię ani nie planuje się zapoznać

"Ayuta" - mam nadzieję, że Ringo Ame zupełnie nie padło, bo naprawdę jestem ciekawa tej świeżynki. W sumie to tutaj przyciąga mnie przede wszystkim to, że seria jest całkiem nowa i ma interesującą kreskę.

"Forest of the Gray City" - o ile Studio JG u mnie sobie nie przegwizdało nieregularnym wydawaniem, bo większość rzeczy, które kupuję wychodzi w miarę równo póki co, to Yumegari ostro przegięło z "Savage Garden", które było dla mnie ważnym tytułem. I w sumie "Nim zakwitną kwiaty" też jakoś regularnie nie wychodzi. Tak, że niezbyt chętnie sięgnę po ich kolejne tytuły, ale jako jedyni zapowiadają manhwy na większą skalę, a ta akurat wygląda pod względem kreski i fabuły na taką, która będzie odpowiadać mi klimatem.

"Gangsta" - w sumie to może kiedyś wrócę do anime, obejrzałam 1 odcinek, ale mnie nie ruszył. Poza tym to ten typ mangi, gdzie polski tłumacz zapewne napakuje ją ostrymi przekleństwami, a po "DOGSach" wiem, że takie mocne tłumaczenia, chociaż być może pasują do tego typu mang, to zupełnie mnie odpychają od danych tytułów.

"Gra w Króla" - nie wiem co mnie przyciąga do tej mangi, być może kreska okładek. Wiem bardzo dobrze, że to nie mój typ. Wiem również, że wiele osób nazywa tę mangę średnią. dlatego nie za bardzo rozumiem swoje wahania i obawiam się, że w przypływie głupoty mogę kiedyśtam zakupić pierwszy tom.

"Zerowa Maria i puste pudełko" - planuję zapoznać się z pierwszym tomem tej light novelki, bo słyszałam o niej trochę dobrego. W sumie po przeczytaniu "Blasku księżyca" jestem póki co zawiedziona poziomem LN, ale w pamięci nadal mam trochę lepsze "Na skraju jutra"... Wydaje mi się, że Maria będzie takim "Do trzech razy sztuka", jeśli chodzi o wyrobienie sobie zdania na temat statystycznej jakości light novelek,

"Alicja w Krainie Koniczyny: Walc Kota z Cheshire" i ". Naruto: historia dodatkowa + Narutowe light novelki" - nie zbierałam poprzednich części/głównej mangi, więc nie zamierzam się teraz zapoznawać z kolejnymi.

"Requeim Króla Róż" - ze wszystkich zapowiedzi wydawnictw ta zainteresowała mnie ostatnio najbardziej. A to dlatego, że po pierwsze Aya Kanno ma świetną kreskę, uwielbiam jej styl nawet w "Istocie Zła", która nie siada mi fabularnie. A po drugie kilka osób stwierdziło, że klimat tej historii przypomina "After School Nightmare". A "ASN" to słowo klucz, bo bardzo czekam na tę mangę w Polsce i chętnie przeczytam coś podobnego klimatem.

"Szkolne Życie" - ani kreska, ani klimat historii nie są w moim stylu, nawet nie muszę eksperymentować z tym tytułem.

"Adolf ni Tsugu" - mam strasznie dużo poważnych, starszych mang, czy to od Hanami, czy na przykład od Wydawnictwa Komiksowego, których do dzisiaj nie ruszyłam i myślę, że dopóki nie przeczytam tego, co do tej pory kupiłam, to nie będę inwestować już w klasyki tylko dlatego, że są klasykami, o których słyszałam, ale których nie znam.

"Blame!" i " Rycerze Sidonii" - paradoksalnie takie tytuły siadały mi, kiedy byłam w liceum, a teraz większość seinenów stała się tak jakby poza kręgiem moich zainteresowań. Jeśli sięgnęłabym po te tytuły, to pewnie po to, żeby sprawdzić, czy nadal jestem przemęczona tego typu mangami i stylem, czy może już mi przeszło. Ale to nie jest wystarczająco dobry motyw, żeby zainwestować w cokolwiek.

"Gwiazda spadająca za dnia" - jakże mogłabym nie kupować mangi, do której na forum Waneko rzuciłam pasujący polski tytuł i właśnie tak będzie brzmiał teraz tytuł polski ;A;. Wiem, że to pewnie nie moja sprawka, ale czuję się naprawdę dumną mamą. Poza tym siodzio z taką kreską w Polsce niewiele, więc nie obrażę się o więcej. No i zapowiada się miła lektura po pracy.

"Lady Detective" - pisałam już jaki mam stosunek do Yumegari, więc nie będę się powtarzać, ale kurcze, ten tytuł brzmi i wygląda jak dla mnie. Po prostu. Będę musiała rzucić jeszcze okiem na skanlacje, ale zapowiada się dobrze.

"QQ Sweeper" - w sumie nawet nie bardzo jeszcze czytałam o czym to, poza tym, że widziałam okładki, bo... ta mangaka póki co nie zachwyciła mnie swoimi mangami. "Beast Master" było w porządku na raz, ale nie na posiadanie mangi na półce. "Dangeki Daisy" mogłoby być całkiem fajne bez kilku tomów środka, ale niestety, powtarzające się w koło te same wątki umęczyły mnie niemiłosiernie podczas czytania.

"Róża Wersalu" - mam już zamówiony tomik! Jak tu nie czekać na klasykę, która mnie naprawdę interesuje, którą znam i oglądałam w formie anime. Ale... już mało z niej pamiętam, więc świetnie będzie sobie odświeżyć tę serię w formie mangi, i to jeszcze po polsku!

"Vitamin" - kupię głównie dlatego, że zbieram wszystkie jednotomówki Waneko wydane do tej pory. W sumie kiedyś czytałam mangę i wydawała mi się mocno średnia, ale cóż, po latach przy kolejnym czytaniu z "bardzo średnia" manga awansowała do "może być". Niewielki awans, ale zawsze.

"Bokura no Kiseki" - seria brzmi ciekawie, w sumie z samego opisu też przywodzi mi na myśl "After School Nightmare", chociaż odbywa się w zdecydowanie innym uniwersum. Nikt nie wie kto kim naprawdę jest, seria dzieje się na przynajmniej dwóch płaszczyznach. Może do samej kreski mnie nie ciągnie, ale nie jest też najgorsza... Wszystko okaże się w przyszłości w sumie :).

"Vampire Library" - no nie wiem, nie wiem. Tyle tych manhw wychodzi, nie za bardzo w terminie... Może i kreska ładniutka, ale za bardzo nie ufam historiom o wampirach... Generalnie wyczuwam średniaka nie do końca pod mój gust, ale może dam szansę.

"Toradora" (light novel) - im bardziej oddala się premiera tej light novelki, tym więcej czasu mam na zapoznanie się z anime i ocenę, czy powinnam inwestować w ten tytuł. Na względzie mam wypowiedź znajomych, którzy odnoszą się do tej serii z sympatią, a mamy podobne gusta. Na razie bardziej na tak, niż na nie.

"Bakuman" - kiedyś próbowałam czytać tę mangę, ale nie mój typ rysunków i kadrowania. Ale niedługo wyjdzie film live action, zapoznam się z historią lepiej, może zachce mi się oglądać anime... Kto wie... Przynajmniej wiem, że tłumacz tej serii będzie dobry. 

"Siesta" - niby shoujo, ale na pierwszy rzut oka seria mnie nie przekonuje. Na razie nie będę się nawet zastanawiać, czy tak, czy nie.


No, to tyle organizacyjnie, jeśli chodzi o zapowiedziane na 2016 rok nowości. Teraz każdy, kto chciał znać moją opinię może sobie ją przeczytać, a ja nie muszę już komentować każdemu z osobna notki informacyjnej C:

{ 22 komentarze... read them below or Comment }

  1. Ja z kolei najbardziej z tego wszystkiego czekam na School Live!. Ostatnio ogłoszone nowości praktycznie nie wzbudzają we mnie żadnego zainteresowania. xD
    Często powtarzasz "w sumie", więc uważaj na to, ale jak zawsze notkę bardzo miło mi się czytało. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "W sumie" nie wkurza mnie tak samo jak ciągłe powtarzanie "natomiast", więc spoko :D. Tym bardziej, że każdy opis pisałam osobno i nie planowałam spójnej notki XD

      Usuń
  2. O swojej miłości do Sidoni pisałam już na twitterze i generalnie to jestem w szoku, że tak ładnie, bądź nie ładnie się złożyło, że ledwo skończyłam anime + przeczytałam mangę w internetach (czego zazwyczaj nie robię) a tutaj mi wydają papierową wersję. Wprawdzie wolę anime, bo jednak dynamiczne mecha serie się lepiej ogląda niż czyta + absolutnie kupiła mnie w tym przypadku grafika komputerowa, ale mangę zdecydowanie mieć muszę. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to może obczaję w takim razie chociaż anime Sidonii w takim razie.

      Usuń
  3. Mniej mam tytułów, których jak na dzień dzisiejszy mnie nie interesią więc może je podam?
    "Szkolne życie" - 10% zaciekawienia
    "Blame!" oraz "Rycerze Sidonii" - autora nie znam w ogóle. O jego "Abarze" tylko słyszałam i jak na razie to mnie nie ciągnie do tych tytułów (Wszystkich trzech) nic a nic - 0% zaciekawienia.
    "Tayu tayu" - yaoi czytam ale hentaiom podziękuję... - 0% zaciekawienia

    Rzesza w jakiś sposób mnie przyciąga. Ale jakoś tak ciesze się, że Yumegari też coś ma mi do zaproponowania. Bo jak na razie to od nich miałam tylko "Savage Garden" i "Niebiańską podróż Feniksa" które przerwałam, bo za długo czekałam na kolejne tomiki... A mam jeszcze "Nim zakwitną kwiaty", ale z nimi to poczekam sobie aż wyjdzie całość. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zastanawiam kiedy wyjdzie całość "Nim zakwitną kwiaty"... serio, jak już jestem czymś od Yumegari zainteresowana to tak się cielą z wydawaniem wszystkiego, że aż boli :|

      Usuń
  4. Na moje to ta notka z kolei ma za mało informacji od wydawców, bo części tych tytułów zupełnie nie kojarzę, pewnie to jakieś jaoje o których słyszałam w japońskiej wersji gdy zostały ogłoszone, czy coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ta notka to nie mam być pięćdziesiąta z rzędu notka z kopią informacji, które można znaleźć wszędzie, tylko oszczędzenie sobie pisania pod każdą z tych notek z komentarza.

      Przecież wyraźnie jest napisane, że w tej notce nie ma żadnych BL XD

      Usuń
  5. Ja to się cieszę, że na nic nie czekam :D
    Kiedy JPF zapowiedziało Tytana to zrobili mi dobrze i tyle ze świata mang, no chyba że to Pamiętnik Kociłapki, to już co innego, to poważna lektura którą mieć musiałam
    Po co się wysilać skoro można robić kopiuj wklej i zrobić ze swojego bloga super mangowego :V

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeszcze różne spin offy Tytanów mają wyjść wcześniej czy później :P

      Wiesz, fajnie jak jedna osoba zbiera wszystkie newsy i organizuje te informacje, ale czemu nagle robią to kolejni bloggerzy, którzy wcześniej mięli całkiem normalne blogi? Noł ajdia.

      Usuń
  6. Moja wierna czytelniczka :* <3

    Dobry pomysł z takim podsumowaniem. Co do Yumegari to końcówkę Doll Song wydali sprawnie, więc trochę się zrehabilitowali (swoją drogą to nie widzę nic nt. sequela The Breakera). O ile w zeszłym roku zaczęłam malutko nowych serii, tym razem mam lekki wysyp.

    Pewniaki: Adolf, Forest of Gray City, Lady Detective, QQ Sweeper, Vampire Library, Vitamin.

    Decyzja po pierwszym tomie: Alicja (choć tutaj raczej nie), Bokura no Kiseki, Requiem Króla Róż.

    Zastanawiam się też nad Różą Wersalu. A to jeszcze nie koniec nowości na ten rok...

    Resztę zapewne w miarę możliwości przeczytam z zasobów bibliotecznych ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat taki pech z Yumegari, że to, co ja kupuję (i mam u nich w prenumeracie) jakoś wychodzić regularnie nie chce :').

      Jakoś nie ogarnęłam kontynuacji "Breakera", ale że nie zakupiłam pierwszej części, to jakoś zupełnie nie zapadł mi w pamięć.

      Powiesz mi mniej więcej co fajnego jest w "Vampire Library"? Bo w sumie przejrzałam tylko 1 rozdział i nie zrobił na mnie dużego wrażenia, ale zawsze lepiej zapytać kogoś, kto zna większą część tej historii :D

      Usuń
    2. Hmm... A wiesz, że ja za sobą mam też tylko 1-2 rozdziały? ;D to tak dawno temu, że szczegółów nie pamiętam. Ale zostawiły na mnie wystarczająco dobre wrażenie żeby w nie inwestować. No i ta kreska ;P

      Usuń
  7. Chyba dałabym szansę Ayucie, zwłaszcza że podobają mi się wydania od Ringo Ame (gdyby jeszcze dali od czasu do czasu jakiś znak życia...). Zerowa Maria też ma szansę trafić na moją półkę, ale chyba poczekam na jakieś opinie. Requiem kompletnie nie znam, więc nie wiem, co o nim sądzić. Lady Detective na pewno kupię. Bokura no Kiseki nawet mnie zainteresowało po pierwszym rozdziale, więc kto wie... A Bakuman raczej nie dla mnie. Oglądałam anime, ale zatrzymałam się gdzieś na początku drugiego sezonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam czekam na "Bakumana" w wersji filmowej, żeby obejrzeć. Wystarczająco skrócona wersja - idealnie dla mnie XD

      Usuń
  8. Ciekawe podsumowanie, wyróżnia się na tle wpisów kopiuj, wklej i post gotowy. Czasem robi mi się przykro gdy widzę blogi typu "zero kreatywności". Ja na pewno skuszę się na takie tytuły jak "Rycerze Sidonii" , "Blame" oraz "Róża Wersalu". Strasznie lubię klimat panujący w mangach Nihei Tsutomu dlatego mój wybór padł na dwa pierwsze tytuły, osobiście polecam jego twórczość z kolei "Róża Wersalu" to tytuł który muszę mieć w swojej kolekcji. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ja muszę się bliżej zapoznać, czy raczej odświeżyć twórczość Niheia, ale póki co brak mi na to weny do oglądania.

      Usuń
  9. Nawet nie wiedziałam, ze aż tyle się tego szykuje. To niesamowite jak rynek mangi urósł w Polsce. Natomiast ze wszystkich tytułów i tak pewnie tylko wrzucę na tapetę Różę Wersalu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tyle tytułów, które chciałabym zobaczyć u nas w Polce (wspominane After School Nightmare na przykład ;)), ale obawiam się, że zanim ktoś się zdecyduje nasz rynek się przesyci, bo rzeczywiście naprawdę rośnie bez przerwy.

      Usuń
  10. A ja nie robie kopiuj wklej ;_; Nikt nie docenia.
    Tez mnie Ayuta ciekawi, ale boje sie o wydawnictwo.
    Hentaje. Trzeba hentaje!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, z Gildii póki co RingoAme zniknęło ;A;. I też chcę Ayutę, bo wygrałam darmowy tomik na fejsbuku :/

      Usuń
  11. Ja tak bardzo nie mam pieniędzy na nowe serie. Ot dokupuje nowelki na bieżąco bo wolę książki od mang, ale ilość nowych tytułów mnie przerasta.

    OdpowiedzUsuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -