Ta strona korzysta z ciasteczek, jeśli się z tym nie zgadzasz zamknij bloga lub wyrzuć komputer przez okno.
Posted by : Otai wtorek, 30 kwietnia 2013

Tytuł notki zainspirowany starą notką męża tutaj. Dzisiaj  będzie o bohaterach anime, których uwielbiam od 2000 roku. Tyle, że w liceum oglądanie tej zacnej serii przerwałam, ale tydzień temu, kiedy byłam w takim humorze, że nic się nie dało robić postanowiłam nadrobić jakieś 100 odcinków serii "One Piece'a" - od Skypiey (tak to się odmienia) wzwyż. Powiem wam, pełnia szczęścia, że na tym świecie jest jeszcze coś co mnie tak wciąga, że oglądam nie śpiąc po nocach, chociaż rano do pracy trzeba iść. W każdym razie takie nadrobienie OP niesamowicie inspiruje do napisania notki o tak bardzo kochającym się pairingu jakim są  Zoro - pan wiecznie śpiący szermierz, który posiada umiejętności i jest niesamowity, a mimo to fail życiowy go nie opuszcza i nigdy nie wiadomo, kiedy zaklinuje się w jakimś kominie albo co, oraz  Sanji - genialny kucharz pokładowy, który skopie (dosłownie) każdego przeciwnika, chyba że ów przeciwnik jest piękną kobietą... 


Ta dwójka się tak nienawidzi, że aż kocha i tak kocha, że aż nienawidzi, a każda ich interakcja jest niezwykle przeze mnie pożądana, gdyż epicka. Proszę państwa, ta notka będzie raczej opierała się na obrazkowym spamie, ale cóż... Oni mówią sami za siebie :D!




Ten fanowski komiks przedstawia ich wzajemną miłość idealnie *-*!

Koniec końców doszłam do wniosków, że ktoś musi być mniej tsundere, żeby bardziej tsundere mógł być ktoś (chociaż prawda jest taka, że obydwaj są bardziej yandere niż cokolwiek XD) i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że to Zoro wychodzi zazwyczaj z incjatywą, z resztą zobaczcie sami:

Grunt to szczere komplementy.

Kiedy Zoro jest sfrustrowany seksualnie staje się bardzo szczery.

Ale, że musi panować coś takiego jak równowaga w związku Sanji jest tuż tuż za nim, jeszcze ma szansę, by go wyprzedzić. Poza tym jego okazywanie uczuć potrafi być dużo bardziej cywilizowane od tych Zoro.

Podawanie rąsi, aaaaaw.

Taki mały hint.

Teraz czas na różne inne screeny, które zrobiłam podczas oglądania.

 Nie, nic się Zoro w głowę nie stało, po prostu tak widzi go Sanji.

Sam seks XD.

Interakcjaaaa! Macanko po twarzy i keep smiling.

A teraz państwo młodzi się pocałują!

Stare dobre małżeństwo.

Krótka przerwa na spojrzenie sobie w oczy.

"After sex" XD >D!

I na koniec tej bezsensownej, lecz radosnej notki kilka fanartów z pixiva :)!





{ 13 komentarze... read them below or Comment }

  1. ZOOOOOOOOOOOOOSAAAAAAAAAAAAAAAAN ♥♥♥♥♥♥♥ / miłość i turlanie po podłodze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZOOOOOOOOOOOOOOSAAAAAAAAAAAAAAAAN ~~

      Usuń
  2. Nie oglądam One Piece więc ciężko mi cokolwiek o nich napisać xD Nie mogę się przemóc aby je zacząć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią - każdy ma swojego tasiemca. Czy coś XD

      Usuń
  3. Aww, nie ogladałam OP ale co z tego, I ship this so hard;-; Te arty i screeny są po prostu zbyt pocieszne;-; *ślini się*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo oni sa fspaniali!

      Usuń
    2. No widzę właśnie;-; Poczekam z przekonaniem się na własne oczy do wakacji. Albo zacznę kraść znajomemu mangi.

      Usuń
  4. WOOOOO, uwielbiam fanarty i mogłabym sobie je przeglądać cały dzień. Te tutaj również świetne, a trzeci najlepszy.

    One Piece... wstyd się nawet przyznać, ile mam zaległości w odcinkach. Przemilczę chyba. Naprawdę potrzeba mi czasu na to wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musze sama narysowac jakiegos One Piece'owego fanarta, ale ostatnio mam coraz mniej czasu na cokolwiek ;-;

      Coz, ja jestem w polowie istniejacych odcinkow, wiec moze tez przemilcze ;D

      Usuń
  5. O, Zosan. Powiem szczerze, że tego pairingu jest tak dużo, że aż mam go momentami dosyć i pewnie dlatego jakoś tak nigdy RoSan nie trafił w moje serducho i asekuruję się innymi ;)
    A co OP, zgadzam się z tobą całkowicie, chociaż ostatnio mam wrażenie, że jest za dużo cycków w anime i jakoś ten specyficzny humor zszedł na dalszy plan. Ale pożyjemy zobaczymy, seria nadal trwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z gory przepraszam za brak polskich liter, ale odpisuje z pracy jak nikt nie patrzy - ja zaczynalam swoja przygode z One piecem w 2000 roku i wtedy ZoSan bylo strasznie niepopularne i wszyscy shipowali Zoro x Luffy, dlatego nie czulam nigdy zebym interesowala sie popularnym pairingiem i dla odmiany mam jakas niechec do ZoLu chociaz osobno te postaci uwielbiam... Potem kolo 2003-2006 najpopularniejszym pairingiem na internetach byl Lucci x Frankie X____x, ktory mnie straumil. Relacje ZoSana sa takie naturalne, i te ich klotnie, ze nawet jak wrocilam do OP po latach to zakochalam sie na nowo i w sumie nie zwracalam uwagi na to, ze pairing stal sie popularny tylko zacieszalam, ze jest tyle fanartow i doujinow *-*

      Coz, przede mna daleka droga w anime jeszcze, wiec zanim dotre do cyckow to jeszcze troche czasy mninie xD

      Usuń
    2. Nie przejmuj się. Grunt, że czytelnie i w ogóle. Ja też jakoś specjalnie nie zacieszam na widok ZoLu, ba, podświadomość wykreowała mi Luffy'ego jako kompletnego anty-seksualnego chłopca, który wiecznie ugania się za marzeniem i mięsem, także, no ^^ Serio? Lucci x Franky byli aż tak popularnie? Przyznam szczerze, że nie widziałam żadnych artów z tym pairingiem. oO Ale to pewnie dlatego, że mało widziałam. Na pewno dlatego!
      Rozumiem, ja chyba wolę "jeść" coś z umiarem i ogólnie wolę się namęczyć z szukaniem, niż czerpać pełnymi garściami ^^"

      A w takim razie, ganbaruj!

      Usuń
    3. Lucci x Franki bylo popularne, ale w sumie to bylo milion lat temu, wiec nic dziwnego, ze teraz nic nie ma XD
      Dla mnie i tak szukanie czegokolwiek jest meczace, bo jak jest malo popularne to ciezko znalezc cokolwiek, za to kiedy jest popularne to znalezienie czegokolwiek dobrego w natloku kompletnego shitu tez graniczy z cudem XD

      Usuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -