Ta strona korzysta z ciasteczek.
Jeśli się z tym nie zgadzasz zamknij bloga lub wyrzuć komputer przez okno.
Posted by : Otai sobota, 16 marca 2013

Zaszalałam z 2 częściami Kurokowego fika pod rząd więc czas napisać coś niefanfikowego i nie na temat anime. A w takim momencie najlepiej wziąć jakiś ranking. Tak sobie pomyślałam, że ostatnio zupełnie wypadłam z Johnnysów, nie licząc dram , filmów i trailerów. Z całą resztą jest trochę gorzej.
Kim są Johnnysy? Nie będę się tu rozpisywać fachowo, tylko powiem, że to tacy japońscy idole wielozadaniowi. Muszą brać udział w różnych programach wszelkiej maści, od kulinarnych, przez rozrywkowe, do sportowych, są aktorami w filmach, teatrze i dramach, śpiewają w bojsbendach, grają w zespołach i milion innych rzeczy. Błędem jest jednak myśleć, że jeśli ktoś jest do wszystkiego to znaczy, że jest do niczego. Japończycy mają to do siebie, że dla swojej pracy potrafią poświęcić życie, a jednocześnie świetnie się przy tym bawić.  

Tak bardzo wszechstronni
Miała być 10, ale skasowałam notkę po zapostowaniu przez pomyłkę, więc ciul z tym, będzie te 5, co mi najłatwiej wybrać XD. Numeracja będzie trochę mniej przypadkowa niż zwykle, mniej więcej na zasadzie czyje poczynania śledzę najczęściej ten będzie na liście wyżej. Zespoły to inna bajka oczywiście, bo ich twórczość (a właściwie tego jednego) śledzę osobno. 


1. Ikuta Toma, ur. 7 października 1984, aktor bez grupy ;D


Miałam okazję obejrzeć go w swojej pierwszej dramie, w której stworzył wspaniałą postać Nakatsu, która to w mangowej wersji Hana Kimi nie bardzo mnie ruszała. Co więcej dla mnie to on pociągnął całość najbardziej. I potem wpadłam w jego fandom. Obejrzałam cudowną Akihabara@DEEP, potem wyszło Maou i w sumie w takiej fryzurce i poważniejszej roli spodobał mi się bardziej. W międzyczasie obejrzałam z nim milion programów i musicale - Kot w butach :D! I omg jak on świetnie tańczył~~ A potem cudowne Majo Saiban, wspaniała drama. Dla wielu był on jeszcze niedoszlifowanym aktorem i niektórzy kręcili nosem, ale wtedy w jego karierze zaczęło się dziać. Zaczęto go wybierać do produkcji klasycznych, ważnych dla japońskiej kultury, jako bohaterów powieści i mang, w międzyczasie zagrał też w różnych innych filmach. Zaczął zdobywać prawdziwe uznanie, nie jako idol grający z serialach, ale jako aktor pierwszej klasy. Zaczął pracować dużo ciężej, do każdej roli przygotowywać się ponad pół roku, czy wymagało to do zupełnego odcięcia się od świata czy treningów walki mieczem. To wszystko naprawdę odbiło się pozytywnie na jego aktorstwie i widać, że mamy do czynienia z profesjonalistą z krwi i kości. Ostatnio znowu zagrał w dramie, Osozaki no Himawari, gdzie razem z resztą obsady zaśpiewał opening. Toma ma ładne dłonie, ekstra nos i naprawdę bardzo fajną osobowość. Nawet jeśli tracę zainteresowanie nim na jakiś czas on i tak wcześniej czy później wyskakuje z czymś co mnie zaskoczy, rozśmieszy, zatka albo zainspiruje. Od samego początku zainteresowania Johnnysami.

2. Nishikido Ryo, ur. 3 listopada 1984 r., członek zespołu Kanjani8

Z tym panem to mam już anegdoty do opowiadania. W poszukiwaniu fandomu JE po poznaniu Tomy, Yamapiego, NEWSów i Araśków trafiłam na sporą grupę hejterów tego pana. Im dłużej słuchałam jaki to jest zły i niedobry tym bardziej miałam wrażenie, że go polubię. No bo oskarżenia wobec niego wydawały się nieco absurdalne, a ja miałam sama w życiu takie przypały z ludźmi, którym się nudziło. Poczułam więź normalnie. Dowiedziałam się też, że to ten co "w NEWSach fałszuje i chrypie" no i rzeczywiście był sobie taki co tam fałszował i chrypiał... Kiedy jednak obejrzałam "Last Friends", swoją pierwszą dramę z Ryo, okazało się, że... to nie on! Ten fałsz z chrypą mnie tak zmyliły, bo generalnie Ryo tam był jednym z tych dających radę. Przy okazji wtedy wkręciłam się w Kanjani8, w którym Ryo też sobie śpiewał i grał. Jeśli chodzi o Ryo to... może nie tyle, że wolałam go kiedyś... nie podoba mi się po prostu jakie role teraz dostaje, kiedyś były bardziej różnorodne i takie, w których mógł pokazać charakterek, teraz ciągle widzę gdzieś ciepłe kluchy. Ale ogólnie rzecz biorąc Ryo jest świetny, wredota utalentowana mała. Chociaż pewnie i tak by człowiek mu w dupę nakopał i nie tylko jemu za nieszanowanie swojego zdrowia. W pewnym momencie człowiek miał wrażenie, że się zapijaczy, zapali na śmierć, albo złapie chorobę weneryczną X'D. Ale dawno nic o nim nie słyszałam takiego dramatycznego, może dlatego, że ma zakaz szlajania się z Jinem, a może przez ten obecny imidż do dram. Ale Ryo jest cudownym zboczeńcem, utalentowaną bestią z charakterem i ogólnie jestem dumna, że mogłam cosplayować Żółtego Rangera.

3. Hiroki Uchi, ur.10.09.1986, ten co się szwenda po zespołach i nigdzie zostać nie może

Ten pan po prostu musi być między Ryo, a kolejnym Johnnysem, dlatego zajmuje to miejsce. Uchi to taka... naturalna uroda, należy do tych ładnych/przystojnych bez większych mankamentów dlatego mógłby grać jakiegoś modela czy co ;D. Uchi miał niefart i dał się przyłapać na piciu/sikaniu na samochód po pijanemu będąc nieletnim, czym sobie przechlapał odrobinę i rozstał ze swoim ukochanym Ryo zespołem, Kanjani8. Potem na chwilę go wcięło i powrócił i co chwila pojawia się to tu, to tam, najczęściej jednak w sztukach/musicalach. Ja w sumie nie mogę go nie lubić, bo jest fajny, a dodatkowo jakieś pół roku po tym jak zainteresowałam się Eito i wiedziałam co nieco na temat byłego członka zespołu, ale nie tak wiele, poznałam na konwencie inną fankę Eito, bardziej doświadczoną i potem naopowiadała mi o Ryo i Uchim i o Uchim i się naumiałam tej słusznej drogi myślenia. Swoją drogą miałyśmy być początkowo z tą fanką siostrami, co mnie do dzisiaj bawi, bo życie zweryfikowało wszystko. But i regret nothing \(*T▽T*)/  
( ° ᴗ°)~ð (/❛o❛\)

No, ale wiecie, związek RyoUchi nie mogło nic nie wyjść, dlatego pojawił się kolejny wspaniały człowiek z Osaki na tej liście:


4. Nakayama Yuma, ur. 13 styczeń 1994

Im jest starszy tym bardziej to widać, że jest dzieckiem RyoUchi. Nie no, ale serio widać, że dzieciak ma Osakę w genach. Na początku to w sumie po prostu mi nie przeszkadzał, ale miał coś w genach po tacie, że różnej maści fanki JE jechały po nim bez sensownego powodu. Już wtedy wiedziałam, że to urocze dziecko wyrośnie na kogoś wspaniałego. Jak NYC wydało 100%Yuuki to już widziałam jak wyładniał i wydoroślał, ale ostatnio w dramie Piece ~Kanojo no Kioku~ to po prostu full kakkoiness *-*! I zagrał dobrze i sytko sytko. Fajnie, że w JE są jeszcze takie młode ludzie, co mi dają nadzieję, że będzie co obserwować jak już ci wszyscy ludzie, których lubię staną się starymi dziadami, dai-sempaiami i w ogóle. No i Yuma jest cudownie zakręcony, jak ruski termos 8D - tłumaczyłam nawet na johnnysowe forum kilka jego notek z bloga, bo zawsze mnie zabijały. Pozytywny Marsjanin :D I jak wydał solowego singla do dramy Piece to aż kupiłam, bo mi się tak piosenki spodobały.

5. Hamanaka Bunichi, ur. 05 październik 1987, kosmita wszechczasów


Słowa nie wyrażą jak wielkim failem, ułomem, zawias i sparklącym kosmitą jest Bun-chan. Sam nie wie czemu jest w JE, twierdzi, że nie nadaje się na idola, ale właściwie to co on miałby innego w życiu robić. Raz wypowie się super inteligentnie, ale 5 minut później już łączy się z kosmosem w swoim zawiasie, żeby failować. Na niego słów nie ma, szkoda, że nie ma z nim tylu materiałów ile bym chciała obejrzeć.

Jakby ktoś był ciekaw to jeszcze do lubianych przeze mnie Johnnysów, których tu nie opiszę należą Yamapi,  Taguchi Junnosuke, Kimura Takuya, Papa Inocchi, Maruyama Ryuhei, Okura Tadayoshi, Yokoyama Yu, Tackey, Miyake Ken. Tak myślę. Swoją drogą od początku z mojego pierwszego TOP5 został tylko Toma i Ryo, Yuma też po pojawieniu się zyskał mocną pozycję. Uchi i Bun-chan pojawili się dopiero, kiedy przemyślałam sobie wszystko i okazało się, że jednak jak mam ustawić ranking to będą wyżej od innych.

I to by było tyle na dziś. Mam sporo notek zaplanowanych, ale nigdy nie wychodzi mi ich pisanie xD

{ 20 komentarze... read them below or Comment }

  1. Ryo... ostatnio mam wrażenie, że on nic nie ogarnia xD http://i1187.photobucket.com/albums/z388/brzooska/tumblr_mandof4CFL1qj65dx.gif
    Bun-chan <3 Chciałabym, żeby można go było częściej obejrzeć w TV XD Kosmita jeden xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie istnieje tylko i wyłącznie Toma. Uwielbiam go i naprawdę podziwiam. W dodatku jest z mojego rocznika i z tego samego miesiąca co ja, więc jak go tu nie kochać???

    A tak na marginesie, to zmieniłam adres bloga z azja-orient-kultura.blogspot na felicjowo.blogspot.com. Serdecznie zapraszam :D O Azji wciąż pisać będę, ale teraz blog to mój taki mały świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. XD haha, ja tez mam slaosc jak ktos sie urodzi wtedy co ja, ale ja mam zboczenie na punkcie dnia, bo z mojego rocznika to jest kilka osob, ktorych nie trawie, zwlaszza w johnnysach jakis niefart mam xD

      Usuń
  3. Hmmm...Moje gusta co do dżonysów mocno się zmieniły od czasu, kiedy zaczęłam ich poznawać. W sumie nie myślałam, za bardzo o swoim Top10 czy Top5...Z wyżej wymienionych w TOP5 chyba znalazłby się tylko Ryo.
    Bun-chan jest niesamowicie pozytywnym juniorem i z chęcią zobaczyłabym go w jakiejś normalnej dramie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zbyt wielu zmian "personalnych" nie ma, za to w zespołach się dużo zmieniło i te, które mnie na początku ciekawiły są dla mnie teraz zupełnie nieatrakcyjne XD

      Usuń
    2. Ja ogólnie muzycznie to ostatnio jestem 100 lat za murzynami, jeśli chodzi o dżonysów, lepiej już jest jeśli chodzi o dramy czy filmy.

      Usuń
  4. Swoją drogą miałyśmy być początkowo z tą fanką siostrami, co mnie do dzisiaj bawi, bo życie zweryfikowało wszystko. But i regret nothing

    Nie mam pojecia o kim mowisz :O Enlighten me!

    /troll

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *oświeca, bo nikt cie nie oświeci lepiej niż Aomine, bo światło innych jest zbyt przyćmione*

      // ej ostatnio mam ochote napisac one shota, w ktorym Kagami jest pracownikiem sekretariatu, a Kiseki no sedai to sprzet biurowy, ktory do niego mowi XD Aomine bylby lampa, Kise kserokopiarka, Midorima jakos mi sie z kaktusem kojarzy @-@ Murasakibara moze glodnym koszem na smieci, a Akashiego jeszcze nie wymyslilam... Cos mi ryje mozg w tej pracy xD

      Usuń
    2. Jakie zuooooooooooo XD NAPISZ! Koniecznie 8DD<3 Akashi bedzie przeciez nozyczkami! Albo niszczarka do papieru, ewentualnie dziurkaczem, zszywaczem lub innym badziewiem, ktorym mozna sobie zrobic krzywde. Ale skoro Kise jest kserem, to Akashi powinien byc klasycznie nozyczkami, bo tak najlepiej jest kojarzony jednak :3

      Aomine powinien byc lampa z wentylatorem XD (takim co sie szybko kreci, bedzie polaczenie swiatla i szybkosci, haha)
      A Kuroko tez bedzie rzecza? XD

      /wlazla do lozka z tabletem, bo moze

      Usuń
    3. Oż, no tak! Najprostsze rozwiązania najbardziej się chowają w zakamarkach umysłu, nożyczki. Kuroko mógłby być jakimś kablem, o który Kagami się będzie potykał, bo go nie będzie zauważał, czy coś XDD

      Ja niedlugo tez bede miala swojego tableta, tylko jeszcze nie do konca wiem po co mi on XD Ale chyba se zbuduje takie pudlo na tableta zeby zakladac na glowe i ogladac animce na lezaco XDDDD

      Usuń
  5. bardzo wszechstronni XD
    Ikuta bidok bez grupy D: ale ja będę ciągle twierdzic, że dla niego to lepiej, bo jak sama napisałaś, to jest bardziej aktor niż piosenkarz xd też zaczynałaś od HanaKimi @-@ ile ludzi od tego zaczynało, jakie to je fspniałe xd 'Toma ma ładne dłonie, ekstra nos' przedewszystkim nos, bo to w nim się zakochałam XDDDDD mam coś na punkcie dziwnych nosów. bo Kame też ma dziwny.
    Ryoooooooooooooooooooooooooooooooooooooo jego kochac będę zawsze awwwwwww <33333 w Last Friendsie był cudowny *-* ale fakt, teraz takie ma z dupy role np zenkai girl, chociaż z drugiej strony był tu super kawaii X'D
    Uchiego to ja bardziej poznałam z Yamanade, bo wcześniej to jakoś tak wiedziałam że istnieje, ale nie ogarniałam co i jak xd bo taka bida z nim D: ale w sumie ostatnio sie wykazał w roli życia X'DDDD
    'ostatnio w dramie Piece ~Kanojo no Kioku~ to po prostu full kakkoiness *-*' zgadzam się, chociaż wcześniej na chłopaka uwagi nie zwracałam, tyle co pojawiał się parę razy z Kame X'D i w ogóle wcześniej mi się dziwny strasznie wydawał ale po piecu spodobał mi się strasznie, no bo super kakkoi xd
    Junno XD <3 chyba domyślam się czemu X"D a co do Yamapa to go wcześniej hejciłam strasznie, ale zawsze jego aktorstwo lubiłam i z roli na rolę coraz bardziej mi przypadł do gustu i w sumie może sobie życ XD w sumie trochę nani kore moje myślenie, bo jego piosenki też lubiłam zawsze @_@ ale jakoś tak jego twarz mi przeszkadzała~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczesniej widzialam conajmniej kilka japonskich filmow (pamietam jak sie jaralam pierwszym trailerem do Moon Childa z Hyde i Gacktem, a to przeciez to bylo ponad 10 lat temu XD), ale to sie chyba jako dramy nie liczy. I jeszcze przed Hana Kimi widzialam kilka odcinkow Sailorek live action i 1 odcinek tajwanskiej wersji Peach Girl, ale sie poddalam, wiec licze od pierwszej dramy obejrzanej w calosci XD

      Usuń
  6. Ja jestem dość nowa w tym temacie i z wymienionych panów znam tylko Tomę. Chociaż chciałam kiedyś obejrzeć jakąś dramę, w której grał Yuma, ale już nie pamiętam tytułu.
    Ogólnie ja zaczynałam od dram koreańskich, ale więcej obejrzałam japońskich. Najwięcej obejrzałam z Yusuke, ale to całkowicie przez przypadek :D Jeszcze gdzieś po 3 widziałam z Hiro i Ogurim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może 'Piece - Kanojo no Kioku'? To w sumie i tak najlepsza drama z Yumą ;).
      A to nietypowe podejście, bo ludzie zaczynają częściej od Japonii i przerzucają się na produkcje koreańskie. Mnie niestety większość k-dram po prostu męczy dlatego niestety nie oglądam ;)

      Usuń
    2. To było ogólnie tak. Znasz zespół Big Bang, nie? No w sumie nie ważne :D Ale oni robili parodie dram. Ja (że wtedy to był ogólnie mój początek z Azją, jarałam się chłopakami niesamowicie) obejrzałam wszystkie. Najbardziej podeszło mi Coffee Prince (zrobili HYD, Coffee Prince, Virus i Secret Garden, które właściwie miałam obejrzeć pierwsze, ale jakoś tak wyszło, że obejrzałam rok później xD). No i później obejrzałam Personal Taste, a następnie koleżanka poleciła mi Hana Kimi. No i wtedy zaczęłam oglądać japońskie. Z koreańskich później obejrzałam tylko You're beautiful i kilka dni temu zaczęłam Iris (hehe bo leci na Tele 5) i Secret Garden.Ja też jakoś nie jestem fanem koreańskich dram. Ciągną się w cholerę i gdzieś w środku zawsze zaczynają się ckliwości i trwają przez następne 4 odcinki... Bo według mnie w jramach zwracają uwagę głównie na fabułę, rozwój akcji itp. a w kdramach na osobowość bohaterów.

      A co do Yumy. Znalazłam. To było Koishite Akuma.

      Usuń
    3. Aaaw, w Koishite akuma to Yuma był jeszcze młodziutki, a teraz tak ładnie wyrósł *Pieeeceee, Pieeeece <- działa na podświadomość*

      K-dramy są przede wszystkim dłuższe i muszę przyznać też, że mnie męczy język koreański mówiony - drą się i stękają XD. Są strasznie głośni. Japończycy niby też potrafią być głośni, ale w zupełnie inny sposób... i mają więcej samogłosek, kiedy mówią, dlatego łatwiej mi się słucha. Głupi powód, ale jest ;D

      Usuń
    4. Powód dla którego oglądam koreańskie dramy jest taki, że... bardziej podobają mi się z wyglądu koreańscy aktorzy XD Ta Dah! Chociaż na przykład nie mam ulubionego koreańskiego aktora, żaden mnie jakoś na tyle nie zainteresował, a japońskich mam kilku.
      Ja za to nie mogłam przeżyć języka w dramach tajwańskich. Obejrzałam tylko jedną. Nigdy więcej.

      Usuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -