Posted by : Otai piątek, 1 marca 2013

Pierwszy dzień w nowej pracy - pozdro ze stanowiska. Raz nie mam co robić, a raz jest tego tyle, że powinnam mieć 10 par rąk. Urok pracy biurowej. Teraz akurat mam 5 minutek wolnego to pomyślałam, że napiszę obiecaną już dawno notkę. 

Fanart z serii autorstwa mrsloth@DA

Dzisiaj będzie o serii, która pozornie brzmi.. odstraszająco? Seria o grze w karutę czyli mamy tutaj  w dużym ogóle wmieszanie gry w karty z elementami japońskiej poezji (tutaj bardziej szczegółowo).
.Przyznam się, że teraz, po zapoznaniu się z serią zadaję sobie pytanie - czemu nikt nie polecił mi jej wcześniej?! "Chihayafuru" stało się jednym z moich ukochanych tytułów shojo/josei/sport. Skoro nikt mi jej nie polecił, to jakim cudem wybrałam akurat to anime jako warte obejrzenia? Zdaje się, że na stronie wydawnictwa JPF na faceboooku ktoś napisał "Wydajcie Kuroko no Basket, Sakamichi no Apollon albo Chihayafuru!". Naiwne, ale dzięki temu zanotowałam tytuł tej mangi/anime. Lubię zarówno Kuroko jak i Sakamichi, dlatego pomyślałam automatycznie "To pewnie to trzecie też mi się będzie podobać. Ale jakoś nie było wtedy czasu. Potem przeglądając anime z nowego sezonu wpadłam na tytuł "Chihayafuru 2" i przypomniałam sobie, że przecież miałam się z tym tytułem zapoznać. Zaczęło się niewinnie, bo od wspomnień z dzieciństwa bohaterów, ale im dalej w las, tym dalej dałam się wciągnąć w świat karuty i bohaterów serii.





Chihaya to pogodna i energiczna chłopczyca, która żyje w cieniu starszej siostry, początkującej modelki. Nie ma wielkich ambicji, do czasu, kiedy poznaje Aratę Watayę, chłopca zakochanego w starej japońskiej grze karcianej, karucie. Chihaya, zafascynowana nietypową grą oraz pasją, jaką żywi do tejże gry Arata, postanawia spróbować swoich sił. Wkrótce kyougi karuta (czyli karuta „turniejowa”) staje się całym jej światem – dziewczynka postanawia dogonić Watayę i zdobyć tytuł Królowej, czyli najlepszej zawodniczki. Lata mijają, przyjaciel z dzieciństwa wyprowadza się, podczas gdy drugi, Taichi Mashima, trafia do tego samego liceum co Chihaya, która postanawia stworzyć klub, oczywiście skupiający miłośników jej ukochanej gry.  - Tanuki-Anime


Pierwsze co mnie zaczarowało w  serii to kreska - może nie jest jakaś super oryginalna, ale! Anime jest bardzo ładnie zanimowane. Jeśli postacie się nie ruszają, albo jest ograniczenie kadrów to nie przeszkadza mi to tak jak w innych seriach, poniewaqż są momenty, w których takie ujęcia i stop-motiony lepiej oddają obraz karuty. Poza tymi scenami animacja jest płynna, zadbana i nie ma miliona błędów anatomicznych i innych takich walających się po ekranie. Dodatkowo dzięki jednej z bohaterek i członkini klubu, Kanie, mamy bardzo dużo wstawek obrazujących poematy z kart, kiedy opowiada ona o ich znaczeniu. Co więcej rodzice Kany mają sklep z yukatami/kimonami, więc Kana wymusza na członkach klubu, by podczas walk nosili się "tradycyjnie".  Ugh, dzięki temu tak bardzo mnie ciągnie do zrobienia jakiegoś wypasionego fanarta do tej serii *-*.



Teraz będzie copy-paste kilku informacji o karcie Chihayaburu:


千早ぶる 神代も聞かず 龍田川 唐紅に 水くくるとは

Chihayaburu, kamiyomo-kikazu, tatsutagawa, kara-kurenawini, mizu-kukurutowa

Tłumaczenia poematu na angielski:

  •  I never heard such thing like this, even during the gods’ era when a lot of mysterious things happened, that the water of the Tatsuta River is kukuri-dyed with Chinese crimson.
  • Impassionate gods have never seen the red that is the Tatsuta River
  • Even in the age of ancient gods, I have never heard that the Tatsuta River dyed its water in autumn red.

I believe that this poem is about passionate love. Did you know that Nijo no Kisaki was in love with Ariwara no Narihira before she married the emperor? This is a very famous story. This poem was displayed on a folding screen in the palace. Some accounts say that Nijo no Kisaki was the one who requested the poem. I like how Narihira concealed his passion for her in a scenic rendering since he wasn't able to forget her. Chihayaburu is a pillow word (epithet) for gods that implies great force. Mizu kukuru can be interpreted as "water goes under red leaves" or "water looks like being tie-dyed", but I believe that the crimson leaves represent a love that never faded even after the separation. - Episode 6




To jak piszę tę część posta mi się przyśniło, kiedy wróciłam z pracy i się zdrzemnęłam. W Chihayafuru mamy prawie jak trójkącik miłosny. Na początku wydaje się, że będzie to historia miłości dwóch utalentowanych w karucie osób - Araty i Chihayi, którzy rozstali się na lata z obietnicą, że on zostanie cesarzem, a ona cesarzową karuty. Wydaje się, że przez karutę są sobie przeznaczeni. Wydaje się, że mniej zainteresowany kartami Taichi, który jest najlepszym uczniem, planuje zostać lekarzem i znalazł już sobie dziewczynę będzie gdzieś obok tamtej dwójki. Ale nie! Im dalej w las tym Taichi coraz bardziej wychodzi na pierwszy plan. Kiedy człowiek widzi jak Taichi daje z siebie dla Chihayi (i dla karuty) 200% to człowiek zaczyna mu kibicować, a w momencie, kiedy twórcy dają jakąś wskazówkę, że Chihaya myśli o Aracie człowiek coraz bardziej krzyczy nie i nie. W rezultacie znam dużo osób, które nie lubią Araty nie dlatego, że jest głupim bohaterem, tylko dlatego, że nie mogą znieść myśli, że on po prostu pojawi się kilka razy i dostanie wszystko, o co Taichi tak bardzo walczy przez całą serię.

Teraz zrobię copy-paste z mojej starej notki na temat mojej ukochanej postaci z tej serii :)A jest nim Mashima Taichi przezywany Matsuge-kun ze względu na swoje długie rzęsy.


Jest to postać, z którą się okropnie utożsamiam, chociaż nasze sytuacje nie są na pierwszy rzut oka podobne, ale w sumie obydwoje nakładamy na siebie samych taką presję psychiczną i tyle od siebie wymagamy, że się blokujemy w rozwoju. On w sumie zawsze myśli o swojej drużynie (jest przewodniczącym XD!) zanim myśli o sobie, ale nie jest też altruistą. I od wielu wielu lat ciężko pracuje, żeby przejść z klasy B do klasy A, ale cały czas ma wrażenie, że wszyscy go wyprzedzają choćby nie wiadomo co robił. Jeszcze teraz ten 4 odcinek drugiego sezonu ;___; Jak on dostanie kosza od Chihayi to ja się na tę serię obrażę... A w ogóle to jak go widzę to od razu widzę go w wersji live action jak go Yoshizawa Ryo gra *-*!




Ogólnie rzecz biorąc mogłabym się tu teraz rozpisać na temat samej Chihayi oraz reszty bardzo interesujących postaci, ale z drugiej strony nie chcę tutaj streścić całej serii, albo coś. Resztę zostawię wam do zapoznania się, czy to z wersją manga czy anime. Naprawdę zachęcam do zapoznania się z tym tytułem - tak jak pisałam na początku zaskoczona byłam, że nikt nie polecił mi tego tytułu wcześniej. Ja tymczasem czekam na kolejne odcinki anime i oczekuje na kolejne rozdziały mangi, trzymając kciuki, żeby Arata wszedł tylko na pierwszy plan w grze w karutę, a na pierwszy plan w sercu Chihayi to już niekoniecznie. Zwłaszcza, że w ostatnich rozdziałach Taichiemu zaczyna się udawać cokolwiek~~

{ 10 komentarze... read them below or Comment }

  1. Też mam pracę biurową xD wiem co to znaczy.
    Przed miłosnymi (itp.) anime się broniłam i próbuję się bronić nawet teraz kiedy ktoś mi takowe na przyszłość poleca (oczywiście oglądam) xD Nie zdziwię się jak się za to zabiorę :P
    A kreska, na swój sposób oryginalna ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat Chihayafuru to nie jest seria miłosna, wszystko jest takie... platoniczne tam? Ale człowiek i tak przeżywa. Najważniejszy jest "sport" czyli w tym przypadku karuta ^^

      Usuń
    2. Napisałaś shojo więc to mnie tak bardziej nakierowało na miłość xD Ale z tego co przed chwilą przeglądnęłam na stronach to faktycznie przeważnie widnieje tag "sport".

      Usuń
  2. Chihayaaaaaaa <3333333 aw <3
    W sumie ja się za to wzięłam, bo kreska ładna i jakoś tak nie ogarnęłam z opsiu *albo i go wcale nie czytałam*, że to będzie o grze w karty i jak obejrzałam piewrszy odcinek to miałam takie 'nani kore'. Ale oczywiście oglądałam dalej, bo Chihaya jest taka ładna *-* i taka randomowa, na swój sposób XD no i doszedł Mashima, to już w ogóle fangerl totalny i zaczęłam lubic tą całą karute, chociaż nadal nie wiem, o co tam chodzi dokładnie X'D dla mnie to jest nie pojęte, ale w sumie to tylko japończycy mogą do końca zrozumiec
    W sumie nie przepadam również za Aratą X'D znaczy no, może nie tak że go hejce, bo jak są historie z nim to nawet ciekawe, ale kurde, on do Chihayi nie pasuje, koniec kropka. Mózg Chihayi może zrozumiec tylko Mashima XD
    a i co do bohaterów w tradycyjnych strojach - oł dżizas, jak ja ich uwielbiam, jak są tak ubrani~ to jest piękne, chociaż dla nich troszku *a może bardziej troszku* niewygodne~ ale ale tak wspaniale wyrówniają się na tle innych drużyn i każdy od razu zwraca na nich uwagę *-* lob lob <3
    za co jeszcze kocham tę seerie: ma drugi sezon XD! czyli nie muszę puakac, że po zaledwie 24 odcinkach muszę żegnac się z bohaterami. teraz tylko problem taki, że trzeba tydzień czekac na kolejny odcinek X'D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko po ilu sezonach wyszedł ten drugi sezon... jak się okaże, że ma być 3 i to za więcej niż rok znowu to załamka, teraz nam się udało obejrzeć tak, że zaraz pojawił się 2 sezon i spoko, ale jakbym miała czekać tak długo na sezon 3 to bym oszalała chyba.

      Usuń
    2. ja zaczęłam oglądac pierwszy sezon jak on jeszcze trwał, co prawda pod koniec, no ale zawsze, aczkolwiek skończyłam go niedawno, bo mi się przypomniało o Chihayi X'D ale fakt, długo trwało, zanim zaczął się drugi sezon :< co nie zmienia faktu, że ciałabym trzeci XD

      Usuń
  3. Przyszłam odpisać.
    O ty pacz, dziadostwo sie schowało, dziękuje *poprawia* Nienawidzę powtórzeń i tak to jest kiedy człowiek wrzuca nie sprawdzając tego wcześniej x.x
    Tez nie widzę ich za bardzo razem *kriperski pairing, lolz) ale napisałam to dla znajomej, a ona wręcz ich uwielbia C:

    Dobrze Midorima, odbierz to co należy do ciebie! D: *kibicuje* Ale ten twój najarany / schlany / cholera wie jaki Shin-chan jest przerażający ;-;

    OdpowiedzUsuń
  4. Otai wybacz, że tutaj (w tym temacie), ale zostajesz wyróżniona: http://my-asians-world.blogspot.com/2013/03/wyroznienie-xd.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie zaczęłam oglądać to anime i jestem oczarowana ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :D

      To naprawde wspaniale anime ^^

      Usuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -