Posted by : Otai wtorek, 11 grudnia 2012

To kadr z jakiejś mangi co dzisiaj czytałam, epicki.
Ach, gdybym miała do mózgu podłączoną maszynę samopiszącą to fik by się 1000 razy sam napisał. W sumie czuję potrzebę wyznawania mężowi miłości przez fika *usycham z tęsknoty :_:*, ale wena i czas wolny nie chcą się zgrać. Ale w czwartek będę mogła znowu się wczuć w rolę upośledzonego Aominecchi, bo w piątek mam wolne od pracy w końcu i nie będzie mnie cisnąć to, że muszę coś do pracy ogarniać. W sumie w ostatniej notce napisałam tematy, o których mogłabym pisać notki, ale nikt jakoś nie zasugerował, który z tematów mogłabym poruszyć. W sumie to jednym z tematów były "ulubione pairingi", ale dzisiaj nadeszło oświecenie w stylu "dlaczego ja mam pisać jedną notkę o wszystkich moich ulubionych pairingach, jak mogę zrobić cykl i każdą notkę poświęcić innemu" co też już raz zrobiłam w przypadku AoKise. I tak oto w mojej głowie ułożyła się przecudna notka o wspaniałym pairingu, ale przyszedł okres i powiedział - fak ju, zczeźnij z bólu. W takich warunkach nie da się piać pieśni pochwalnych, więc dzisiaj będzie notka o nowej wersji Yamika (znaczy o kontynuacji, która rozpoczęła się jakiś rok temu jeśli się nie mylę).
Dafaq? pomyślałam dzisiaj widząc ten obrazek. Uwielbiam "Yami no Matsuei", ale bardziej anime, bo mangi nie mogłam znieść przez kreskę. Autorka po 9 czy tam 8 latach serii wraca z chapterkami, a ludzie narzekają, że arty się poprawiły na gorsze?! Moje reakcja wyglądała raczej (poza tym, że przespałam ten moment, w którym Yamik wrócił *-*) "Och, co to za fanartowa przeróbka, gdyby kreska tak wyglądała w moim ukochanym tytule to bym chyba umarła ze szczęścia!", a potem *czazg w twarz* i czytam, że to przecież jest *bardzo cichy inner kwik, bo mój fangerl uśpiony* prawdziwy oryginalny Yamik. OMG OMG OMG. Jeśli ten obrazek ma przedstawiać to czego oczekuję i to co dostanę w życiu to YES PLEASE. Przynajmniej jeśli chodzi o porównanie tych okładek tak jest. 

No, może kreska nowego Yami no Matsuei nie powala i ludzie będą kręcić na nią nosem, bo jest bardzo uproszczona, a bohaterowie juz nie są klasycznymi biszami w starym wydaniu, ale i tak jestem pod wrażeniem, że z kreski totalnie "shojo" mamy po tych wielu wielu latach przeskok na zupełny "shonen". No bo jak się już zajrzy do środka to... ja chyba 10 razy się upewniałam, czy aby na pewno ściągnęłam Yamika. A potem kreska znowu się zmieniła i teraz to nie jest typowy shonen tylko... coś o_o Z resztą obadajcie sami. W sumie nie dziwie się, że nie sięgnęłam po to wcześniej.
Yamiku, to naprawdę ty?
Ale w sumie jak się tak dłużej przypatrzę to Tsuzuki i Hisoka nadal są tacy do lofficiania nooo. Tsuzukii!






Z nimi rozdziały to mogę czytać zawsze, szkoda, że im dalej w rozdziały tym paskudniejsze skany. W sumie nie wiem czemu akurat o tym piszę, ale może na tym świcie istnieje jeszcze ktoś, kto nie wiedział o kontynuacji Yamika? Ja w sumie przespałam ten moment i gdyby nie przypadek to bym się dowiedziała jeszcze później. 

W sumie więcej nie napiszę, bo bezmózg. Ale może zmienię temat i dorzucę 3 grosze o czymś zupełnie innym. Ostatnio przeszukiwałam internety w poszukiwaniu rzeczy do rysowania. I ogólnie w sumie kiedy inni dają sobie prezenty na święta i kupują i w ogóle to ja sobie szukałam prezentu, który sobie sama mogłabym kupić, bo w sumie ja też czasem chciałabym coś dostać. No a skoro sama mam wydać na siebie swoje pieniądze to chciałam zrobić tak, żeby wybrać to co mi jest naprawdę potrzebne. W sumie to po najpierwsiejsze chciałam jakąś dobrą książkę do anatomii, ale się okazało, że jeśli chcę coś naprawdę użytecznego to muszę stówkę wybulić X__X Znalazłam sobie e-booka tej książki na chomiku, ale one była po angielskuuu. Kurde, książka może być po angielsku, ale jak jest drukowana, a jak ma być e-book to po polsku, męczy mnie czytanie na kompie, więc nie mogę mieć przestawionego mózgu na angielski, zwłaszcza jeśli omawiamy kwestie anatomiczne. Ale ech, jakoś dam radę, nie za bardzo mi się widzi kupować książki, jeśli nie wiem czy mi coś pomoże. A poza tym to jeszcze marzy mi się drewniana męska dłoń z jointami co też koło stówki kosztuje ;_; Ile zboczonych scen mogłabym dzięki niej rysować nie martwiąc się o to, że nie ogarniam rysowania dłoni, bo jak się popatrzę na coś w przestrzeni to od razu mi łatwiej.
Aż w końcu dotarłam do momentu w którym poszłam na stronę z copic markerami i jak zobaczyłam ile kosztują te zestawy classic to się przekręciłam, w ogóle jak ludzie pokazują swoje zestawy na deviantarcie to ... takie rzeczy jak oni mają kosztują jakieś 1000 zł, dżizas krajst @_@ I co mi z tego, że kupie se 3 albo 4 jeśli mi zależy na efektach takich, które robią ludzie mający np. 24 sztuki.

W takim razie doszłam do jedynego słusznego wniosku - żadnej z tych rzeczy nie potrzebuję 8D! I tak kupiłam sobie zestaw herbat za 23 złote z przesyłką. Tak naprawdę jedyne czego mi trzeba to odorbina miłości, a wtedy znajduje się i ochota i motywacja. *tą złotą myślą kończę dzisiejszą random notkę*.


{ 11 komentarze... read them below or Comment }

  1. Seriously, ja tam jestem nieszczęśliwa z powodu nowej kreski. Stara była shojowa, ale była w niej Yamikowa magia ;_;

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się akurat na tym porównaniu z okładki jednak bardziej ta nowa podoba, tylko, że ze srodkiem jest już problem.

    I tak najbardziej lubię styl z anime, właściwie to tylko on do mnie przemawia na tyle, żeby powiedzieć, że naprawdę go lubię XD Ten mangowy-stary... no, nie przepadam za nim, więc mam tylko 3 tomiki po japońsku i to mi wystarcza jako fance. A ten nowy... doceniam to uporządkowanie i te wszystkie tła i detale, ale oprócz tej okładki to w sumie zupełnie nie jest mój styl i też bym nie kupiła 8D *wybrzydza*

    OdpowiedzUsuń
  3. UWIELBIAM Yami No Mastuei ale jakoś zatrzymałam się na tomie 8 chyba... Ta kreska to jakaś tragedia, no błagam... To tak, jakby Naruto zacząć rysować kreską Moto Hagio albo Ikedy. :/ (to wcale nie za mocne porównanie xD) Zresztą z tego co słyszałam, to w ostatnich chapterach się dosyć osobliwe rzeczy dzieją (macki anyone?)

    Btw, "poprawiły na gorsze"?! XD

    Paige

    OdpowiedzUsuń
  4. @paige z tego co ja pamiętam te tentakle to były jeszcze wcześniej niż ta nowa kreska XD.

    W sumie to dobre określenie XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyznawanie milosci przez fika.. awwww<3 Chociaz 100 razy bardziej wole glaskanie ;A; Ale takie internetowe w postaci fika tez [s]moze[/s] musi byc T3T

    Napisz o ZoSan! Aj czelendz ju!

    W ostatnim tomiku przed przerwa kreska Yami juz ewoluowala. A teraz @___@... Wyglada jak zupelnie inna manga. Yamika kocham, ale... nie wiem czy ta kreska mi podchodzi... moze to tylko kwestia przyzwyczajenia, ale to wyglada jak 100% fanowski remake na pierwszy rzut oka xD. I te tla tak cholernie "puste", gawd.

    Moja mama osatnio patrzac na Kise i moje gashapony "Po co Ci to wszystko?" odp - "Nie wiem" XD. Ale sa tacy ludzie co twierdza, ze urodzilismy sie po to, zeby konsumowac, wiec jak cos chcesz Mabe, to sobie kup! I kropka XD.

    *sle duzo milosci* nomnom<3

    OdpowiedzUsuń
  6. *wyciąga rączki do głaskania* chociaż pamiętam, że jak się obudziłam w niedzielę po konwencie to pierwsze słowa jakie usłyszałam i zapamietałam to było "nie głaskaj mnie" XD (tak mi się jakoś przypomniało). Ale i tak bedem głaskać!

    Ale, że ZoSan @-@ muszę to przemyśleć, to nie będzie łatwe i na pewno nie nastąpi tak zaraz xD. O ile AoKise w sumie są obsadzeni w naszej rzeczywistości, o tyle nie wiem czy jestem w stanie ogarnąć świat OP, chyba że ich przeniosę w alternatywną rzeczywistość. Najpierw skończę to. W ogóle zastanawiam się czy w Euforii nie przeskoczyć na narrację pierwszoosobową, w sumie nie jestem tego zwolenniczką, ale boję się, że się zgubię w Aomine i Kise pisanym on-i-on i łatwiej mi będzie pisać w formie ja-i-ty. Ale nie wiem, tak sobie tylko myślę zanim pisać zacznę x-x

    Ale ja muszę coś sprzedać żeby kupić coś, taki charakter, a już nie mam za bardzo czego, bo się przywiązuję do rzeczy XD

    OdpowiedzUsuń
  7. Yami czytałam wieki temu (stanęłam na 11 tomie chyba) i o kontynuacji do teraz nie wiedziałam. Kreska mowa mi się jednak nie podoba zupełnie, stara też nie była jakaś znów bardzo w moim guście ale miał swój urok. ;) No nie wiem, chyba na razie kiedyś "starego" Yamika skończę i się zobaczy czy brać za to.

    OdpowiedzUsuń
  8. @Mabe: W niedziele po konwencie? *zgubila sie*

    ZoSaaaaaaaaaaaan<3 Dasz rade. Przeciez oni sa tacy trueeeee~ To mi przypomina, ze dawno nie zamieszczalam ich cytatow z pl tlumaczenia OP :< Trzeba to bedzie kiedys nadrobic.
    To moze dopiero w tej drugiej czesci? Bo jak tak teraz nagle przeskoczysz to dziwnie bedzie XD

    Sprzedaj mi troche milosci w takim razie 8D

    OdpowiedzUsuń
  9. W niedziele jak się obudziłam znaczy XD

    Hmmm, druga część z perspektywy Aomine - ja to będzie czysta komedia XDDD Muszę jutro się zabrać za tę część, miałam dzisiaj, ale zgonuje w łóżku _^_ Taka rozrywka haha X;D

    Wheee, to miłe, że chcesz kupić moją miłość :D Ale za miłość to możesz mi płacić tylko miłością 8D!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamietam cos takiego. Niewyspany Joe = humorzasty Joe xD (jak baba, no 8D)

    Bede czekac. Szczegolnie na te elementy z zycia wziete ;)

    Ja naprawde chcialam pomoc T3T

    OdpowiedzUsuń
  11. *^3^~~<3* Przecież miłość to najlepsza a motywacyjna, nie ma lepsiejszego napędzacza na Mabe, to najcenniejsza waluta!

    OdpowiedzUsuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -