Ta strona korzysta z ciasteczek, jeśli się z tym nie zgadzasz zamknij bloga lub wyrzuć komputer przez okno.
Posted by : Mabeshiba niedziela, 11 listopada 2012

2 część Euforii pobiła rekord w najmniejszej liczbie wyświetleń w ciągu pierwszych dni od publikacji, jaką dotychczas miałam, wheee :D Najmniej to zawsze też coś "naj" XD!

Miałam dzisiaj tyyyle robić, ale wiatr w nocy wywalał mi drzwi balkonowe i cały czas wyła syrena strażacka, dlatego koniec końców dziś jest ''dobry na nic dzień" (kocham dosłowne tłumaczenia XD). Dlatego pomyślałam, że może napisałabym notkę na blogu dzisiaj zamiast we wtorek, a we wtorek nadrabiała zaległości. I tak powinnam dzisiaj ogarnąć kilka rzeczy, ale to może później. Ostatnio muszę przyznać nie lubię marnować wolnego czasu, bo mam go mniej i strasznie dużo się w weekendy produkuje, najpierw "Euforia", a potem dzień malowania portretu patrona szkoły, w której pracuje (to nade mną najbardziej wisi), a potem kończenie różnych kolorowych artów i rysowanie "Ziemniaka" czyli mojego fspaniałego inaczej komiksu - jeszcze tylko szkice i line art 3 stron i będę miała zamkniętą historię! 


Zacznie się skanowanie, czyszczenie skanów, rastrowanie, dodawanie napisów, czyli wszystko to czego nie cierpię, i to wszystko w zarzynającej mi Uvę rozdzielczości 600 dpi. Tak szczerze powiedziawszy to "Ziemniak" nie wyszedł jakoś super, ale przynajmniej zaczęłam rysować komiksy znowu. ... Tak, właśnie tak, dzisiaj czeka na was kolejna notka o wszystkim i niczym, a przecież ja mam tyyyle planów na taaakie porządne, merytoryczne notki.

Nakayama Yuma - Missing Piece - moja najnowsza zdobycz XD
 A nie, zaraz! Dzisiaj mogę nadrobić kilka spraw. Pamiętacie moją notkę o płytach j-popowych? W sumie od tego czasu niewiele doszło, ale czemu nie obfocić. A poza tym zaprezentuję wam jedno z moich "pudełek skarbów" - będzie to pudełko z rzeczami, które są dla mnie ważne, a które z jakichś powodów nie zakwalifikowały się do innych pudełek. Czas start!
 Może zacznę od najnowszego mojego zakupu - singla Nakayamy Yumy "Missing Piece", limitka A, first press - dlatego jest tam ta naklejka z dwoma Yumami gratis. W sumie biedny Yuma z niewiadomych powodów ma strasznie sporo hejterów, których głównym argumentem jest, że jest zbyt brzydki lub że jest wyższy od Yamady Ryosuke, co nie ma sensu... W każdym razie uważam, że nie ma lepszego sposoby na dopieczenie hejterom niż zakupienie jego singla, by go wesprzeć. Kłótnia z takimi nic nie da, a podwyższanie statystyk sprzedaży artysty nawet o jedną kopię to już coś. Dziwna filozofia, ale w sumie tak naprawdę to kupiłam tego singla, bo zarówno "Missing Piece" jak i "Mizu no Kaeru Basho e" użyte w dramie "Piece - Kanojo no Kioku" to naprawdę bardzo fajne kawałki w starym johnnysowym stylu i to cudownie, że mogę mieć tego singla na półce :D~~

UWAGA! NUMER 6. TO LIMITKA B SINGLA KANJANI8 "KYU JYO SHOW", NIEODPAKOWANA I NADAL SPRZEDAJĘ JĄ ZA 35zł z przesyłką już wliczoną!

To zdjęcie mnie zabiło, ale nie dlatego, że jest zblurowaną focią z komórki, tylko dlatego, że byłam pewna, że tu ustawię 2-3 nowe płyty i będzie. Albo poprzednia notka była zrobiona bardzo dawno, albo po prostu mam bana na kupowanie płyt Eito na kolejne milion lat.

1.  To limitka B albumu Kanjani8 "FIGHT", wypaśne wydanie z fotobookiem ze stylizacją z PVki "Fight for the Eight" - pewnie nie zdecydowałabym się na kupienie tak drogiego albumu tak szybko, gdyby nie to, że przegapiłam szansę na kupienie taniej limitki "8uppers" z braku kasy i teraz musiałabym płacić 2 razy więcej D: i nie mogłam się z tym pogodzić... Dlatego kiedy yesasia przeceniła "Fighta" o 30% to stwierdziłam "O nie, teraz mam kasę i skorzystam z promocji zamiast potem żałować! Uwielbiam piosenki z tego albumu i ogólnie wydanie wypas. 

2.  Album Kanjani8 "F.T.O" z dodatków płytką Sankyoudai w środku o ile się nie mylę, zakupione na konwencie w tamtym roku z rąk męża, coby dofinansować sklepik johnnysowy czy coś xD.

3.  Singiel Kanjani8 "Wonderful World" utargowany na jednym ze zlotów ;D, w sumie w jakichś pakietach na ebayu kupiłabym go za podobną cenę (osobno nie, wiadomo), ale to zawsze dofinansowanie znajomej ;D. W ogóle WW to magiczna piosenka z pierwszego zlotu fanów Johnnysów w 2010 roku, nigdy nie zapomnę jak słuchałyśmy jej w autobusie i tańczyłyśmy i wtedy autobus się zepsuł i czekałyśmy godzinę na jakimś zadupiu ze znakiem koniec jelenia. 

4. Naniwa Iroha Bushi, pierwszy singiel Eito (nadal mówimy o Kanjani8 jakby się ktoś nie orientował), limitka bo 2 płyty, ciężko ją dorwać za taką cenę jaką ja zapłaciłam, właściwie zaraz po tym jak ją kupiłam to ceny wszędzie skoczyły o minimum 4$ więc i tak miałam farta. Zawsze chciałam mieć tego singla <3

5. Zukkoke Otokomichi - Kanjani8 chyba z allegro? Nie wiem czemu go nie było na poprzednim zdjęciu, chyba już mam sklerozę z chronologią w jakiej kupowałam płyty.

6. i 7. 2 limitki singla Kyu Jyo Show Kanjani8 - jedna odpakowana, a druga na sprzedaż - kupiłam 2, bo wychodziło w pakiecie taniej niż kupienie ich osobno i jakoś tak stwierdziłam, że drugą w sumie mogę sprzedać za połowę tej ceny, którą dałam, ale na razie nikt się nie zgłasza XD 

***

Teraz czas na skarby z pudełka!


Kartki świąteczne z wymiany z całym światem i kartki urodzinowe, jak je porządkowałam to znalazłam jedną, na której podpisał się mój nieżyjący już dziadek i więcej komentarza do tego zdjęcia nie będzie. W tym roku również szykuję się na wymianę kartkową, więc możliwe, że dostaną one swoje osobne pudełko w końcu.


A to w większości rzeczy, które wylądowały u mnie razem z kartkami, czyli jakieś strony z gazet, wydrukowane fotki itp. Strzałką zaznaczyłam oryginalne trading cards Daito Shunsuke, które dostałam tak po prostu w liście, bez powodu, przychodząc sobie pewnego dnia do domu. W sumie wcześniej to widziałam to tylko u innych, że dostają od ludzi z fandomu jakieś paczki bez okazji i to chyba był pierwszy i ostatni raz, kiedy ja właśnie taki liścik z prezentem bez powodu dostałam, żebym nie smutała - tak, że było mi bardzo miło :D.

Wszystko inne:

1. Rękawiczki z cosplayu Eito ranger, znane także jako rękawiczki do bezpiecznego seksu, po domu krążyły mi 2 lewe, ale w magicznym pudełku znalazłam 2 prawe, więc teraz są już w komplecie. 

2. Bilet z koncertu Gackta - ja nie ogarniam nadal tego, że byłam na jego koncercie, niewiele z tego pamiętam i wydaje się mi, że to coś tak odległego i absurdalnego, że nie mogło się stać naprawdę. Ale stało się, wheeeee~~ Najlepiej pamiętam przytulanie się do męża i jak dwa facety zablokowały gumowego kurczaka lecącego wprost na nas. Mogłabym jechać jeszcze raz, tylko żeby Gackt chciał wrócić do kraju 3 świata.

3. Going Merry w "One Piece'a" czyli kolejny plakat-pamiątka z konwentu, który wiele przeszedł zanim sobie przypomniałam, że włożyłam go do śpiwora XD

4. Zestaw małego odkrywcy kapitana Marvelousa (bo czerwony), jest to zupełnie niepowtarzalny prezent XD

5. To ledwo widoczny numerek i ledwo widoczna żółta karteczka z napisem "Joe desu~" przyklejona do myszki do kompa (a raczej delfinowieloryba), którą otrzymałam na urodziny z poślizgiem <3

6. To gadżety Hello Kitty + Eito Rangers 8_8 i pozostałość po gumie do żucia/żarcia Hi-Chew  z Eito Rangersami.

No, to przynajmniej jestem na bieżąco z płytami i tak dalej, więc nie mogę powiedzieć, żeby notka była zmarnowana. Potrzebuję więcej wolnego, żeby się bardziej ogarnąć, ale na razie się nie zapowiada. XD

{ 8 komentarze... read them below or Comment }

  1. Chcialam napisac znowu jakis konstruktywno-randomowy komentarz, ale czytajac notke moj mozg zacial sie na tym punkcie:

    5. To ledwo widoczny numerek i ledwo widoczna żółta karteczka z napisem "Joe desu~" przyklejona do myszki do kompa (a raczej delfinowieloryba), którą otrzymałam na urodziny z poślizgiem <3

    NA CHOLERE CI TO?! XDDDDD

    Juz nie mowiac o tym, ze zamiast delfinowieloryba przeczytalam defibrylatora i zaczelam sie zastanawiac kiedy Ci cos takiego niby kupilam, lol.

    Tez zachowalam sobie opakowanie z gum XD<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam sę to bo mogę, o ! XD // jeszcze bardziej konstruktywna odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham takie pudełka ze skarbami, szczególnie jak się je po latach ogląda. A do pudełek z płytami wolę nie zaglądać, bo jak trafię na single Sailor Moon, to mnie coś trafi na samo wspomnienie ile kosztowały.

    OdpowiedzUsuń
  4. A kosztowały tyle, bo były takie drogie rzeczywiście, czy dlatego, ze to były te czasy, w których strasznie naciągali *pamiętam takie*

    OdpowiedzUsuń
  5. To było ze dwa lata temu, więc jak na single wydane w połowie lat 90-tych cena była przyzwoita, ale w momencie kiedy miłość do anime nieco przygasła, takie szaleństwo trochę boli.

    OdpowiedzUsuń
  6. Yuma brzydki...No nie wiem, znam brzydszych dżonysów...Dla mnie ma bardzo ciekawą urodę:) A to, że jest wyższy....To żaden argument.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś sentymentalna... ja jestem bardziej zimny głaz (I live like a rock xDD)
    Anyway, łączę się z tobą w bólu w edytowaniu komiksu... dla mnie to najgorszy etap w produkcji i w ogóle painu painu..

    OdpowiedzUsuń
  8. @Lena takie poglądy panują w fandomach, zwłaszcza wśród fanów HSJ/NYC w sumie najbardziej i uwielbiają chłopaka zjeżdżać.

    @Pućka ja myślałam o jego wydaniu w jakiejś antologii albo coś, ale coraz bardziej mnie to przeraża, bo coraz więcej czytam o poziomie korekty/ich edycji i zaczynam się zastanawiać czy nie będę potem żałować. Ale na razie jest motywacja do rysowania przynajmniej XD

    OdpowiedzUsuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -