Ta strona korzysta z ciasteczek.
Jeśli się z tym nie zgadzasz zamknij bloga lub wyrzuć komputer przez okno.
Posted by : Otai wtorek, 23 października 2012

Przez brak czasu i brak mózgu ze zmęczenia nie dane jest mi za wiele oglądać ostatnio. Nie dane jest mi też za bardzo ogarniać. To jednak nie blog na narzekanie tylko na cotygodniowy mniej lub bardziej randomowo-fandomowy spam. Chciałabym w koncu ruszyć cykl o mangach BL, które da się przeczytać - problem w tym, że musiałabym je czytać jeszcze raz, bo czytam tyle tytułów, że mi się wszystkie zlewają, a na to nie bardzo jest czas. Za to dużo mniej oglądam filmów japońskich, więc mogłabym króciutką notką napisać o nich. Na wstępie jednak podrzucam rysunek Miruku i Kohi (panowie z mojego banerka XD), który to dziś radośnie zrobiłam w ramach relaksu i odstresowania.
Swoją drogą wydaje mi się, ze moze ta zabawa teksturami nie jest popularna i nie będzie się wszystkim podobać, ale chyba zaczęła sie robić taka... charakterystyczna dla mojego stylu?

W każdym razie otwieram MDLa, żeby mieć ściągę co oglądałam i zabieram się do krótkiego opisu filmów.

Afro Tanaka to film z tego roku, gra w nim Matsuda Shota, którego uroda ani umiejętności aktorskie nie ruszają mnie za bardzo w żadną stronę, ani na negatyw, ani na pozytyw. A po tym filmie nie mam ochoty oglądać czegokolwiek z nim przez dłuższy czas. Już pomijając to straszne afro, te jego obleśne dresiki i paskudne powykrzywiane miny... Blah. 
Ugh, też miałam tą minę przy oglądaniu tego filmu, po co ja zmarnowałam te chwile mojego życia na ten film. Nozomi tam tak kontrastowała ze wszystkimi bohaterami swoją delikatnością, urodą, ubiorem, że też się ją źle ogladało - jakby się z zupełnie innego filmu urwała. W dodatku mamy oblechowego napalonego nieudacznika, którego równie straszni koledzi znaleźli sobie dziewczyny, a on nie. Jak was japoński humor śmieszy to może być, a jak nie - bez kija nie podchodzić, albo ie podchodzić w ogóle.

***


Gyaru Basara/Gal Basara dla odmiany mi się podobało. Po pierwsze całkiem miła obsada młodych znanych, ale nieznanych aktorów i dość przyjemna, choć nieco oklepana fabuła, w którą można się jednak wciagnąć. Co mam na myśli mówiąc znana, lecz nieznana obsada? Bo mamy tu bardzo młode twarze przewijające się w różnych mniej, lub bardziej niszowych produkcjach i tokusatsu. Dla mnie to sama radość, bo nie często trafiają się takie produkcje.


Fabuła oklepana, no bo... mamy młodzież, która przenosi się w czasie do czasów samurajskich i szuka powrotu do swoich czasów przy okazji poznając pewną ekipę z przeszłości. Ale fabuła wciąga, czasem jest smutno, czasem wesoło, miejscami prawie romantycznie.Polubiłam strasznie ten film, bo mnie po prostu wciągnął i zrelaksował.

***


SnowFlake to historia opowiadająca o trójce przyjaciół z dzieciństwa. Dziewczynie, chłopaku i ich zmarłym w dzieciństwie przyjacielu. Pewnego dnia głównej bohaterce, która żyje przeszłością, wydaje się, że widzi zmarłego przyjaciela i tak zaczyna się na pozór spokojna, ale pełna dziwnego rodzaju napięcia i tajemnicy historia. Zrozumiałam o co chodziło w tym filmie i konkluzje, ale musze przyznać, że mimo wszystko jest on dość trudny do ogarnięcia bez subów i wymagał ode mnie konentracji. Oby kiedyś pojawiły się suby.
Żyjącego bohatera gra wybijający się teraz dzięki głównej roli w emitowanej serii "Kamen Rider Wizard" Shiraishi Shunya dlatego jest nadzieja, że jego fandom urośnie, ktoś dostrzeże ten film i przetłumaczy. Bo wygląda na to, że Kiritani Mirei grająca główną rolę żeńską nie wystarcza.

***


Może to nie jest najgorszy film jaki widziałam, ale nie wróciłabym do Ousama Game. Na początku film wydaje się ciekawy, nagle wszyscy dostają smsa, że jeśli jeden z uczniów z ich klasy nie wypełni rozkazu króla to zostanie usunięty. I tak, jeden za drugim znikają uczniowie klasy niewypełniający smsowych zadań, a nauczyciele zachowują się jak gdyby nigdy nic. Potem jest jeden bromance'owy moment i ogólnie to powinien być trochę thrillerowo-horrorowo-psychologiczny klimat, ale wszystko jest wytłumaczone (SPOILER?) klątwą. Tak, to wszystko wina klątwy ciążącej na jednej osobie z klasy, która... Ach nie powiem, może jednak ktoś to obejrzy. Ale dla mnie tłumaczenie fabuły "bo jest taka klątwa" jest jednak trochę zbyt płytkie, a film bez dobrego wytłumaczenia sam się w moich oczach nie broni. Sakurada Dori inside.

***

Himizu to tytuł dla fanów ambitnych filmów, czyli w sumie nie dla mnie. Bo w momencie, kiedy ma być ambitnie nie wszystko wychodzi, nie wszystko jest interesujące i nie wszystko co ambitne jest do końca prawdziwe. Dlatego nie oglądałam filmu z wielką przyjemnością i fascynacją, niemniej jednak go docieniam i ogólny jego odbiór po jednym dniu odespania wydaje mi się bardziej pozytywny niż wczoraj. Mogę powiedzieć, że rozumiem czemu jest to film festiwalowy uważany za bardzo dobry. Świetna gra aktorska, zwłaszcza główna bohaterka jest dla mnie godna pochwały.
Mamy tu gimnazjalistę porzuconego przez rodziców prowadzącego wypożyczalnie łodzi, zeby żyć. On chce być najbardziej przeciętny jak się da, nie wybijać się i zawsze wypożyczać łodzie, ale los robi z jego życia niezłą siekanę więc chłopakowi strasznie odbija. Chłopak ma też swoję cichą fankę, która chodzi z nim do klasy. Fanka się do niego nie odzywa, ale śledzi go wszędzie, zapisuje sobie wszystko co powiedział na kartkach i wiesza je na ścianie. Pewnego dnia jednak się otwiera i wygląda na to, że chłopak nie będzie miał życia. Tak to się zaczyna. ;). Mogę dodać tylko jeszcze, że w trakcie filmu gościnną rolę ma Nishijima Takahiro z zespołu AAA i śpiewa sobie tam na ulicy :D

Myślę, że więcej i tak nie przeczytacie, a Salvage Mice - ostatni z filmów po prostu przejrzałam i odrzucił mnie na kilometr więc tym bardziej nie warto o nim pisać. Do następnego wtorku, możliwe, że wcześniej, bo chodź nie bardzo mam czas to jak nie mogę zasnąć w nocy to pisze ficka kurockowego i próbuję oglądać jakieś anime z bieżącego sezonu XD

{ 2 komentarze... read them below or Comment }

  1. Oglądasz filmy w oryginale? Kurcze, obejrzałabym sobie Snow Flake, ale potrzebuję suby...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że kiedyś wyjdą :(

    Są rzeczy, do których nie potrzebuję napisów, ale do większości przydałyby się suby. Tylko niestety nie zawsze się pojawiają, a nie lubię rezygnować z oglądania filmów z takiego powodu.

    OdpowiedzUsuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -