Ta strona korzysta z ciasteczek, jeśli się z tym nie zgadzasz zamknij bloga lub wyrzuć komputer przez okno.
Posted by : Otai sobota, 11 sierpnia 2012

Większość fansubberów niechętnie nastawiona jest do steamingu swoich tłumaczeń, ja nie mam nic przeciwko temu. Sama przecież nie będę ściągać każdego anime, które chciałabym obejrzeć i jeśli jest możliwość obejrzenia online to wybieram to drugie. Dlatego nie mam też nic przeciwko przeciwko takim stronom jak love-drama (chociaż może jakieś ale by się znalazło - raz czy dwa udostępnili produkcje zlicencjonowane w Polsce, co nie do końca mi się podoba). Niestety określenie "pokolenie love-drama" kojarzy mi się z młodzieżą, która nie dość, że nie planuje rozszerzyć swojej wiedzy lub zapytać o coś, czego nie jest pewna, to jeszcze swoją niewiedzą dzieli się z innymi i dzięki temu buduje się dramowy ciemnogród. Bo skoro inni tak twierdzą, to na pewno tak jest. Oczywiście nie jest to jedynie problem tego fandomu, ale ponieważ mało kto na nim się zna to czasem ciężko o chociażby odpowiednie artykuły czy prowadzących panele na konwentach. Dlatego między innymi rzadko kiedy do organizacji paneli w sali Azja WTF na konwentach biorę ludzi, z którymi nigdy nie rozmawiałam, albo nie czytałam wypowiedzi na forach internetowych. Czasem jednak robię wyjątki i niestety powiem, że trochę się już na tyh wyjątkach przejechałam.Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko nowicjuszom, a także rozumimem, że nie każdy musi wszystko wiedzieć. Tyle, że mam "małe ale" do tego, że swoją niewiedzę się rozprzestrzenia.   Tak, że dziś będzie trochę znęcania się nad fandomem dramowym pod kątem błędów początkujących. 
Zacznijmy od małego ABC tego co powinna wiedzieć każda osoba, ale chyba coś nie wyszło.

A. Drama/dorama to nie film i vice versa. W kontekście fandomu azjatyckich produkcji określenie drama dotyczy seriali. Są to seriale głównie telewizyjne, ale mamy też do czynienia z dramami komórkowymi (keitai drama) oraz SP drama (special drama). Z tymi osttanimi może być problem, bo często dramy specjalne są jednoodcinkowe i czasem ciężko je rozróżnić od filmu. Przyjmijmy jednak ogólnikowo, że drama oznacza zazwyczaj serial, a żeby rozróżnić czy mamy do czynienia z filmem czy dramą specjalną wystarczy zacząć od sprawdzenia czy jest to produkcja kinowa. Z tego powodu też absolutnie nie rozumiem jak jednoczęściowy film KINOWY można zakwalifikować jako serial i jeszcze prowadzić o tym panel na konwencie. Oczywiście nie winię tutaj organizatorów, którzy nie mają obowiązku sprawdzić czy serial telewizyjny istnieje. Panel o dramie, która nie istnieje lub nie jest dostępna daje jednak nadzieję, że taka produkcja istnieje. A co więcej niedoświadczone osoby zaczynają wierzyć, że to co oglądają to rzeczywiście drama, a nie film. Wracają z konwentu do domu, zaczynają szukać i bach! Okazuje się, że nie mogą znaleźć albo większość ludzi puka się w głowę. Jest to w sumie główny problem pokolenia love-drama, które przyjeło, że wszystko pojawiającego się na tym portalu to drama. Serial to drama, film to też drama = wszystko co jest azjatycką produkcją live action można nazywać dramą. Ludzie, nie. PO PROSTU NIE. 

B. Druga wersja dramy na podstawie mangi nie oznacza, że pierwsza wersja dramy była pierwowzorem/oryginałem. Oryginałem jest manga. Słabo mi się robi, kiedy mamy serial na podstawie mangi, który został zekranizowany w latach poprzednich, ale jest to produkcja już na tyle stara, że można ją zekranizować poraz kolejny. Twórcy bazują zazwyczaj jednak na mandze, a nie na poprzedniej wersji. Starsze dramy miały często to do siebie, że nie przejmowano się wyglądem bohaterów, ani też ścisłością fabuły, nowsze produkcje jednak mogą sobie pozwolić na więcej i bardziej się upodobnić do pierwowzoru (mangi, książki, ciokolwiek!). Kiedy jednak czytam komentarze "ale w oryginale było inaczej!" wiedząc, że w prawdziwym oryginale czyli mandze było identycznie, to mi się przewraca w żołądku. Owszem, można lubić starszą wersję danego serialu, ale trzeba mieć świadomość, że może to nie w nowym wszystko pozmieniano i poprzewracano do góry nogami, ale to starsza wersja była bardzo pokręcona, a nowa jest wierniejszym oddaniem oryginału. Wymówka "ale ja nie znam pierwowzoru i nie mam zamiaru czytać tej mangi" nie jest wymówką. Oczywiście nikt was nie zmusza do czytania oryginału, ale wypowiadając się na jakiś temat trzeba mieć świadomość tego, że nie znając prawdziwego pierwowzoru można coś naprawdę błędnie ocenić i powinno się kilka razy przemyśleć co się mówi/pisze.

C. Nie wierzyć ludziom, którzy nie potrafią podać źródła. "Gdzieś czytałam, tego już nie ma" itp. działa tylko w niektórych sytuacjach. Fandom azjatyckiego showbiznesu ma jednak to do siebie, że jest pełen fanek-mitomanek, które zrobią wszystko, żeby ich idol wyglądał dla wszystkich tak jak wygląda dla nich. Nie potrafię nawet opisać ich technik przekonywania, że ich idol jest najlepszy, na pewno nie ma dziewczyny i tym podobne rzeczy. Taka osoba potrafi nie tylko zamydlić oczy cudownością swojego idola, ale też na wszelki wypadek oczernić wszystkich, którzy uważają inaczej. Nie każdy fangerl jest zły, wręcz przeciwnie, ale pytanie o źródło to dobry zwyczaj, zwłaszcza na początku znajomości z taką osobą.

 Kiedyś pewnie opowiem również o różnych failach konwentowych prowadzących, takich jak "nie możemy skończyć naszego panelu, dajcie nam jeszcze 15 minut, bo chcemy sobie jeszcze pooglądać teledysków z klatami", ale myślę, że na dzisiaj to ABC powinno wystarczyć.

{ 3 komentarze... read them below or Comment }

  1. A. Parakiss
    B. Hanakimi
    C. Dzikie amazonki XD

    Co dostane za 3 poprawne odpowiedzi? :D

    Nie mialam pojecia, ze isnieja nooby zaliczajace sie pod kategorie B @__@ To az straszne jest! Wsytko straszne! (to tak w nawiązaniu do ciokolwiek XD)

    OdpowiedzUsuń
  2. @mąż przy B to głównie myślałam o GTO jak pisałam tę notkę, ale Hana Kimi to też jeden z dobrych przykładów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama byłam na panelu, który miał być o Shinee, a polegał na oglądaniu teledysków - i to nawet nie całych, po minucie teledysk się nudził i był przełączany na kolejny.

    OdpowiedzUsuń

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -