Ta strona korzysta z ciasteczek.
Jeśli się z tym nie zgadzasz zamknij bloga lub wyrzuć komputer przez okno.
Posted by : Otai czwartek, 1 grudnia 2011

Dzisiaj trochę osobiście i trochę muzycznie, po prostu korzystam z okazji, że robiłam meme na livejournala po angielsku dlatego zrobiłam zdjęcia swoich płyt. Za wiele ich tu nie ma, bo i mój portfel puściutki, ale te które posiadam są moimi skarbami i naprawdę długo zastanawiałam się nad ich kupnem. Co najciekawsze najwięcej płyt mam nie tego zespołu, którego najwięcej słucham (AAA na ten moment), ale zespołu, który też pod wieloma innymi względami podbił moje serce i który jest dla mnie bardzo ważny, a płyty mają wartość sentymentalną. No, ale przeanalizujmy~~ Ostrzegam, że może być to lektura na kilka razy XD!
-----

Zacznijmy od 1 i 6. Zamówiłam je prawie w tym samym czasie na e-bayu. Czasem warto sprawdzać takie sklepy, bo albumy potrafią chodzić za grosze, a w Polsce na allegro narzucana jest całkiem niezła marża. Aczkolwiek przy ostatnich kursach walutowych nic nie wiadomo, więc warto sprawdzać i tu, i tu.

Za numer jeden czyli jedną z limitek albumu "Puzzle" zespołu Kanjani8 (będę używać też nazwy Eito co do nich, gdyby ktoś się gubił) kupiłam za 13$ z przesyłką, co za takie wydawnictwo, gdzie mamy nie tylko 2 płyty,   booklet, ale też puzzle, pudełko imitujące domek i prawie-jak-dziennik (który jest schowany w pudełku). Czego potrzeba więcej za taką cenę? No, ale wspomnijmy o tym, że jest to mój ukochany album tego zespołu i kocham z niego i piosenki, i teledyski i makingi i w ogóle wszyściuteńko. W roku 2008 zaczęłam się interesować Johnny's Entertainment, a pod jego koniec obejrzałam seriale   "Last Friends" z Nishikido Ryo, a na początku 2009 roku doprawiłam to serialem "Uta no Oniisan" z Maruyamą Ryuheiem. Obaj ci panowie należeli do jednego zespołu, więc po trochę zapoznawałam się z ich twórczościa, która mniej więcej mi się podobała. W końcu postanowiłam ściągnąć jakiś ich album i wtedy akurat wyszedł nowy. "Puzzle" były moim ostatnim gwoździem do grobu. Ten album sprawił, że po 12 latach królowania Laruku inny zespół z Osaki zajął zaszczytne pierwsze miejsce w moim sercu i absolutnie zmienił moje życie na lepsze. Dlatego gdy w ostatnim roku miałam okazję zakupić swój własny egzemplarz nie wachałam się ani chwili.

Numer 6 to 3 single, Shiro, Midori i Aka, również zespołu Kanjani8, noszą one wspólną nazwę "Gift". Są to single świąteczne, wydane 3 w tym samym czasie i zapłaciłam za nie razem 20$. Single wyglądają razem prześlicznie, w środku są booklety, a zimowe piosenki Kanjani8 naprawdę lubię i czasem w lecie ich słucham (nie wiem czemu, ale na piosenki o zimie zawsze nachodzi mnie w lato).

-----

Numer 2 dostałam od przyjaciółek na urodziny, w roku 2010. Jest to album Otsuki Ai, "Love Cook" i jest on przykładem naprawdę świetnego wydawnictwa. Nie dość, że mamy naszą płytę z bookletem (jakby ktoś nie wiedział to są te małe książeczki w środku płyt, nie wiem czy to ma polską nazwę, bo tak się już przyzwyczaiłam do słowa booklet), to jeszcze mamy książeczkę (dosyć grubą co widać na zdjęciu) z rysunkami i opowiadaniem naszej piosenkarki. Kanji nie rozumiem, ale ilustracje z króliczkiem są przesłodkie. Oprócz tego oczywiście oprawka, żeby książeczka i płyta nie musiały sobie latać osobno.

-----

Numer 3 i 4 zostały zakupione na allegro, chyba też w ciągu ostatniego roku, z tym, że na allegro. Zapytałam dziewczyny, która to sprzedawała, czy mogę mieć łączoną przesyłkę dwóch płyt i ile by wtedy wyszło. Trochę się wkurzyłam, bo dziewczyna zamiast powiedzieć "w przesyłkę sa wliczone koszty albumu" czy coś w tym stylu powiedziała, że ona to wyślę w dwóch paczkach, bo się nie obiją, dojdą bezpieczniej czy cholera wie co. No i oczywiście wysłała je jednak w jednej paczce :|. Menda kusa, jak to mówią Japończycy. Co nie zmienia faktu, że i tak uważam, że sprzedawała te albumy tanio i z tego co mnie pamięć nie myli za obydwa zapłaciłam około 70 zł.
3 - KJ2 Zukkoke DaiDassō Limited Edition B  zespołu Kanjani8 razem z kartami z tego albumu *w*! Wydane oczywiście wypaśnie i z rozmachem. Nie jest to może mój ulubiony album, ale solówki z niego są bardzo fajne.

4 - Kansha ni Eight Regular Edtion, Kanjani8 mini album. Kiedyś, dawno temu członków Kanjani8 było 8, ale jeden z nich wyleciał ze względu na swoje zachowanie po pijaku (podobno sikał na samochód, a był niepełnoletni!), aferę z tym związaną oraz politykę agencji. Mimo to jest on częścią historii zespołu, więc mimo, że już członkiem nie jest i nigdy nie będzie (agencja dała mu drugą szansę, ale już gdzie indziej) to dla mnie jest takim samym członkiem jak i inni, który miał wielki wpływ na to w jakim kierunku zespół się rozwinął. (między innymi też dlatego, że chłopaki swoimi piosenkami, okładkami singli dawali znak, że chcieliby jego powrotu.) Dlatego bardzo się cieszę z posiadania tego minialbumu, gdzie jeszcze możemy usłyszeć jego głos czy zobaczyć go na zdjęciu okładki. Dlatego to wielki skarb. ♥

-----

5 -   KOKIA -Aigakikoeru: Listen for the Love, album. Jest to prezent od znajomego. Jak pewnie niektórym wiadomo Kokia już 2 razy dawała koncerty w Polsce, tylko bardzo mi nie po drodze, bo w Poznaniu. Za drugim razem przeszkodziła mi jednak odległość, a za pierwszym sesja egzaminacyjna w dzień koncertu. Ale mój znajomy zrobił mi wielką niespodziankę i przywiózł z koncertu tę płytę, która jest podpisana dla mnie z dedykacją od Kokii, która jest naprawdę wybitną wokalistką. ♥

-----

Za 7&9&15&16 stoi długa i ważna historia , przypomina mi o pewnych wydarzeniach. Gdyby ich nie było nie mam pojęcia w jakim miejscu bym teraz stała, ale dobrze mi z tym kim jestem i kto jest ze mną, dlatego nie chcę wiedzieć co by było, gdyby...  

Płyty zakupiłam na konwencie NATcon w 2009 roku gdzie prowadziłam pierwszy/jeden z pierwszych paneli o Johnnysach i z tej okazji razem z 2ma przyjaciółkami przebrałyśmy się w stroje Eito Rangers - czyli postacie wykreowane przez wspomniany już kilkakrotnie zespół - Kanjani8. Ze względu na cięty język, charyzmę i tym podobne dziwne cechy charakteru przebrałam się za Iero, czyli żółtego rangera. Stroje były prowizoryczne, ale w końcu chodziło o promowanie mało znanego jeszcze wtedy JE. Właściwie to chyba poznawanego dopiero, bo na mój panel wpakowało się do sali lekcyjnej, na oko, jakieś 100 fangerla!

Tego wspaniałego dnia spotkałam wiele moich dzisiejszych znajomych jak i wielu przyjaciół, ot, weźmy chociaż na przykład mojego kouhaia z uczelni, z którą to mieszkałam rok w pokoju, a która jest znana chociażby jako grafik forum lizards.dl.pl czy polskiej dramawiki. (ja ją wrobiłam xD). To taki przykład jakie znajomości dzięki temu konwentowi i cosplayowi się zawarły :D.

Jako pierwszą na stoisku z płytami Oedo upolowałam numer 7 czyli "Musekinin Hero" Kanjani8 - CD + DVD za 20 zł! Jeśli chodzi o numer 16 czyli Kanfuu Fighting tego samego zespołu to nie pamiętam czy kupiłam go wtedy, wcześniej, czy później? Nie ważne, umieszczam to tutaj.

Na owym konwencie była też dziewczyna z uchiwą (wachlarz) z podobizną Nishikido Ryo, innymi słowy oryginalnego żółtego rangera. Uciełyśmy sobie miłą pogawędkę i wtedy podczas konwersacji wyszło coś mniej więcej takiego...

Ona: Moja siostra napisała mi SMSa, że dowieźli/wystawili nowe płyty Eito za grosze.
Ja: Uhm. Idziesz je kupić teraz?
Ona: Nie, ja mam wszystkie ich płyty w domu, więc mówię tobie.

Takim oto sposobem nabyłam kolejne single Kanjani8 za 10 zł 9tkę - Sukiyanen Osaka Limited Edition oraz 15- OSAKA obachan ROCK Limited Edition z plakacikiem za taką samą cenę.

W ten oto sposób też żółty ranger spotkał swojego różowego rangera, Mukkuś swojego Gachapina, Eiji swojego Ankha, czy też Marvelous swojego Joe. (jakby ci, którzy znają mnie lepiej nie domyślili się jeszzcze kim była osoba z uchiwą XD). Asdfgh, no po prostu brak słów  ♥   

A wiecie, że spotkanie z jedną czy dwoma osobami czasem sprawia, że spotyka się jeszcze trzecią, czy czwartą osobę i budują się kolejne znajomości? Generalnie ten konwent był punktem zwrotnym w moim życiu, a te płyty, jak i ten zespół będą mi o tym całe życie przypominać.

----

8&10 kupiłam w sklepie Oedo w tamtym roku, podwójnie, z tym, że jeden sprzedałam, a drugi oddałam Mózgowi mojemu, która też jest fanką AAA. Kosztowały mnie w okolicach 20-25 zł za jedną płytę (ale drugie egzemplarze pojawiły się u mnie za darmo, przemilczmy to może ;), z resztą albumu "Puzzle" też dostałam 4 sztuki, chociaż zamawiałam 2 - po prostu sprzedawcy mnie lubią XD).

8 - zespół AAA, singiel Q. Jako, że zespół uwielbiam i słucham namiętnie chciałam mieć chociaż 1 ich singiel, a że Q to CD + DVD w prystępnej cenie, to czemu nie? A piosenka jest przezabawna i Nissy zawsze na wersjach live nie daje rady z łamańcami językowymi w tej piosence.

10 - Kanjani8 - Osaka Rainy Blues z naklejkami, no i członków jest jeszcze 8! Poza tym piosenki  tego singla, tytułowy oraz "Heavenly Psycho" należą do moich ulubionych zespołu.

-----

Kolejnymi singlami zakupionymi w Oedo, tylko, że przez allegro są Kanjaniowe (zaskoczeni?) :

12 - Kanjani8's It's My Soul (Limited Edition) - piosenka porządnie zakręcona, zabójcza okładka i naklejki w środku :D

14 - Kanjani8's Wahhahhaa (Limited Edition) - jedna z moich pierwszych piosenek Eito, genialny poprawiach humoru, PV też! Dlatego nieposiadanie tego singla byłoby zbrodnią.

Single też pewnie w granicach 20-25 zł były. 

-----

11 -  Shuji to Akira - Seishun Amigo - TAK TO JA WESZŁAM JAKO 1 UCZESTNIK NA MOKON  1// nie mogłam się powstrzymać. Jedna z dobrych rzeczy z tego konwentu, też chyba w granicach 20 zł zapłaciłam. Przyjaciółka, którą wciągałam wtedy w dramy wypatrzyła to na stoisku, a były akurat 2 kopie, specjalnie dla nas! Z resztą w 2008 mało kto kojarzył jeszcze dramy i nikt się na to nie rzucał. Swoją drogą chyba należę do nielicznej grupy osób, której Kame jest zupełnie obojętny, natomiast Yamapiego lubię i oglądać i słuchać. Ale  ten singiel to jakby ich postacie z dramy "Nobuta wo Produce", a do dramy mam sentyment, bo się wysiadało z audobusu na wykłady w połowie drogi i wracało na nogach do akademika, bo "jednak wolimy Nobutę oglądać".  Właściwie to najstarsza płyta, od której zaczęło się jakiekolwiek zbieranie tego typu rzeczy.

-----

13 - Pure Boys - Kampai Je'Taime CD kupiłam za 6$. Pure Boysi to taka grupa aktorów, którzy przychodzą i odchodzą. Tak, że w zależności od okresu wydania singla czy minialbumu jest inny skład. Tutaj jest to pierwszy singiel, na którym śpiewają między innymi Takiguchi Yukihiro, Kato Keisuke czy też Kouhei Takeda. (jeśli komuś zaświeciła się lampka w głowie w stylu "Kamen Rider Kiva" to gratuluję XD). Czasem fajnie jest mieć w swojej kolekcji coś, co wydają nieśpiewający na codzień idole.

-----

Na koniec zostawiłam 17 - L'arc En Ciel the ARK. Jest to prezent, moja 2 płyta w życiu... To mój ulubiony album tego zespołu, pokochałam go mając 12 lat i mogę go słuchać bez przerwy, aż do znudzenia, więc cudownie, że właśnie on znalazł się w mojej kolekcji.





Ten wpis był za długi, wiem. Ale przynajmniej przeanalizowałam ładnie swoją kolekcję płyt. :D

Eitoooooooo!
Otai


Leave a Reply

Subscribe to Posts | Subscribe to Comments

- Copyright © Gekiuma Henshin - Rysunki na blogu moje - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -